| Larwy - 2009-12-09 17:38:21 |
| Wy tu o Macukowej a tu na FA
opis historii jak jakiś
faszysta zakpił z posiadaczy
stopnia dr hab nauki polskiej.
Rozstrzelac xenofoba. |
| autor: ~ prof. Józef Beton |
|
| Macukowa&Lizbijczycy - 2009-12-08 17:55:46 |
| Zapytanie głupawa jest cześć
ta , że Marszałek Instytut
fizkultury dla jednej z
kocahnic zrobił ,czy ta ,że
Karol w Lędzinach robił. Z
tego co wiem to obie są
prawdziwe , a czy głupawe to
już inna sprawa.
Było nie było obywatelka prof.
Macukowa - jest mi szczegolnie
bliska - i nie tylko ,ze
wspomina czasy lat 70 ' gdy za
adiunkta robiła i
kaształciła wysportowanych
młodzieńców z Ludowo
-socyjalistycznej Dżamahariji,
ale dla tego ,że broni nas
przed tymi z Zachodu i broni
Świetej habilitacji. Bo bez
habilitacji jak adiunkci:
niczym.
Wasz Józef Beton |
| autor: ~ prof. Józef Beton |
|
| RE: KCM - 2009-12-08 10:12:24 |
| @Habil: głupawe nie głupawe.
Różni ludzie wchodzą na stronę
NFA i może warto aby nie mieli
wątpliwości, że prof. KCM,
rektor UW jest
przedstawicielką nauk ścisłych
- fizykiem. Takie na pozór
błahe rzeczy i wątpliwe
poczucie humoru ogromnie
wpływają na ocenę poziomu
dyskusji pracowników
naukowych. |
| autor: ~interdyscyplinarni.blogs |
|
| prof uczelniany bez hab - 2009-12-08 10:07:33 |
| @prof Józef Beton: takie
bełkotliwe uwagi wprowadzające
zamęt informacyjny
zdecydowanie nic nie wnoszą do
dyskusji. Natomiast polecam
zainteresowanie się propozycją
rektorów zniesienia wymogu
habilitacji dla osób które
wybierają ścieżkę dydaktyczną
a nie naukową a w związku z
tym wprowadzenie stanowiska
profesora uczelnianego. |
| autor: ~interdyscyplinarni.blogs |
|
| KCM - 2009-12-08 08:45:27 |
| Pierwsza czesc wypowiedzi
rzeczywiscie jakas glupawa ale
z druga nie mozna sie nie
zgodzic. |
| autor: ~Habil. |
|
| Macukowa&Lizbijczycy - 2009-12-07 22:36:21 |
| Profesor Macukowa, co
dzierży stolec rektora
Uniwersytetu im Marszałka
Józefa ( nie mylić z Akademią
Fizkultury , której genesis
sięga Instytutu, który
Marszałek dla kochanicy
stworzył) jest niewątpliwie
humanistką , intelektualistką
i erudytką ponieważ tak jak
humaniści , intelektualiści
i erudyci po wodzą Karola co
w Lędzinach robił, zapobiegła
temu klero -faszystowskiemu
spiskowi przeciwko zniesieniu
habilitacji. |
| autor: ~ prof. Józef Beton |
|
| przystojni młodzi Libijczycy - 2009-12-07 21:50:54 |
| @prof Józef Beton: o jakiej
humanistce prof Macukowej jest
ta kwestia? |
| autor: ~interdyscyplinarni.blogs |
|
| przystojni młodzi Libijczycy - 2009-12-05 21:13:53 |
| Profesor Macukowa to wybitna
humanista i itelektualistką
oraz eurdytka jako przy jak
przystojni chlopcy z IBL PAN
którzy tyle rocznie punktów
robią i są tak gęsto cytowani
za pieniadze podatnika.
Profesor Macukowa z
rozrzewnieniem jak przystojni
, wysportowani śniadzi
chłopcy z Ludowo
-socjalistycznej Jamahiriji
przychodzili do niej po
zaliczenie wielokrotnie , ach
te lata 70 ' to były czasy .
|
| autor: ~ prof. Józef Beton |
|
| KCM-mysli...? - 2009-12-05 18:22:19 |
| Na pozytywnie-to w latch
70-tych tak zle, jak obecnie,
nie ksztalcono w Polsce?
Na negatywnie-nigdy nie
potrafimy stworzyc warunkow
pracy i rozwoju, jakie po
doktoracie, zapewniaja osrodki
zagraniczne?
Na codzien-to,ze jestesmy..to
wystarczy? |
| autor: ~Zdzislaw Szulc |
|
| KCM - zlote mysli o mobilnosci - 2009-12-05 11:51:55 |
| Rektor UW w kmisji sejmowej 18
liostopada: "Przy okazji
chcę podkreślić, że nie
powinniśmy fetyszyzować
niektórych rzeczy. Kiedy
słyszę, że mamy mieć
łatwiejszą ścieżkę dla osób
wracających zza granicy, to
przypominają mi się czasy, jak
w Uniwersytecie Warszawskim
studiowało wielu
Wietnamczyków, a na
Politechnice Warszawskiej
Libijczyków, którzy wracali do
swoich krajów i obejmowali
stanowiska nie niższe niż
wiceminister. Nie
chciałabym, aby Polska
znajdowała się w tej grupie.
Musimy szanować to, co robimy
na swoim terenie. Nie ulega
wątpliwości, że gdybym
mogła zapewnić młodym ludziom
mobilność, to wprowadziłabym
rozporządzenie, że nie przyjmę
adiunkta po doktoracie, jeżeli
nie ma stażu za granicą.
Nie bałabym się, że on do mnie
nie wróci, jeżeli mogłabym mu
zapewnić warunki finansowe i
przede wszystkim warunki jego
kariery naukowej na
miejscu." |
| autor: ~sprawdzam |
|
| rózni sa uczeni - 2009-12-05 09:48:09 |
| "Janusz" ma racje.
Ale nie każdy uczony jest
dobry. A niedobry ustawy
potrzebuje. Tylko nie
pytajcie teraz, których mamy
więcej. |
| autor: ~w.korczynski |
|
| Najlepsza reforma to - 2009-12-04 21:20:32 |
| krotka ustawa o zamknieciu
dotychczasowych przepisow o
stpniach itp.
Dobry uczony nie potrzebuje
ustaw o jego wartości. |
| autor: ~Janusz |
|
| strategia srodowiskowa - 2009-12-04 09:40:38 |
| PDFy juz sa dostepne na
stronie FRP. Projekt kosztowal
400 tysiecy zlotych. Koszty
opracowania pokryte w
wiekszosci przez polskich
podatnikow (przez uczelnie
dotowane z budzetu). |
| autor: ~sprawdzam |
|
| @bez znaczenia - 2009-12-03 11:01:40 |
| Jasne, że tak bywa. Ale
przynajmniej ten kto pracuje
jakos się liczy, GDYBY odszedł
- byłoby gorzej dla katedry.
..... Zatem do 'a' (płacenie
za efekty) trzeba dodać `b'
(mobilnosć, negocjacje).
....... Czasem warto nawet
poniesc pewne (chwilowe na
ogół) straty - np. odchodząc
lub nie wchodząc w interesy z
szemranymi postaciami.
........ Bo inaczej, to
faktycznie: podtrzymuje sie
egzystencję miernych szefów.
...... Reasumując: z punktu
widzenia podatnika racjonalne
jest płacenie za efekty.
Natomiast kolejną sprawą jest
kwestia zarządzania. ......
Jeśli jednak mierny, ale
groźny szef zgromadzi pod swym
butem grono zdolnych
"robotników" i
pracują oni efektywnie: to
właściwie (z punktu widzenia
zewnetrznego) wszystko jest
O.K., moze facet ma zdolności
dobrego ekonoma? Ale naukowcy
powinni swój rozum mieć i
takich patologii swym talentem
nie wspierać. Bo inaczej
powstaje głupia sytuacja:
szefowie mają dorobek (niby
cudzymi rękami zdobyty, ale
kto to sprawdzi czy oceni?) i
w ten sposób "są
kryci". ............ Ale
gdyby NAWET dorobku w
rozliczeniach nie brać pod
uwagę, to byłaby jeszcze
znacznie większa tragedia. |
| autor: ~Jan (Janek) |
|
| Re: KRASP wreszcie z
charakterem?? - 2009-12-02 19:02:40 |
| Przekaz medialny jest wciaz
niepelny, stad tez trudno ujac
propozyje KRASPu (wprowadzenie
stopniowe czesnego) jako
zupelnie dobry, badz tez
nietrafiony pomysl, w chwili
obecnej. Dwie sprawy sa tu
obecnie godne uwagi odnosnie
Kraju i stanu
szkolnictwa/mozliwosci wyboru:
konkurencyjnosc uslug (na
terenie calej EU) i mozliwosc
oceny i porowanania rezultatow
pracy/projektu na rzecz
srodowiska/reform/strategii
rozwoju od reki! Czekamy na
pelny dokument na ten temat i
jego ewaluacje...Z uchwal i
zadan o wiecej pieniedzy nic
nie wyniko, i nie wyniknie. A
moze tak wprowadzic pelna
odplatnosc za studia wyzsze
ale zarazem obizyc wszytkim
podatki ( o te kwote)? |
| autor: ~Zdzislaw Szulc |
|
| @bez znaczenia - 2009-12-02 17:58:07 |
| Obywatel bez znaczenia wie
doskonale ,ze na Zachodzie
nauk upadła , bo tam nie
odbyło sie żadne kolokwim
habilitacyjne a ich nauka leży
. Nie to co u nas . My
jestesmy potegą . Aby do nas
do łaczyć oni muszą wprowadzić
habilitacje i dożywotnie
profesury . Wtedy dopiero nam
dorównają |
| autor: ~ prof. Józef Beton |
|
| @Janek - 2009-12-02 16:40:49 |
| "Ten stan rzeczy mozna
zmienić, gdyby rozliczać za
EFEKTY. Jeśli wydział, czy
katedra miałby płacone nie za
samo swe istnienie, czy za
ilość
"utytułowanych"
(którzy sami siebie
utytulowali), ale za efekty
(na uniwersytetch: głównie za
publikacje, i to z mocną wagą
uwzględniającą ich jakość), to
wówczas jednostki kiszące się
w sosie własnym nie miałyby
środków na badania i musiałyby
mysleć o dopuszczeniu tych
zdolnych, choc niepokornych.
....... "
Akurat, ten zdolny wypracuje
środki dla katedry, utrzyma
ją, ale sam środków na badania
nie dostanie, znam to z
autopsji.
|
| autor: ~bez znaczenia |
|
| smutna POLSKA rzeczywistość - 2009-12-02 16:38:22 |
| zniesienie habilitacji
teoretycznie rozwiązuje
problem blokowania awansu w
praktyce posłuży do szybkiego
awansowania miernot (dzieci i
kolegów itp.) bo nie będą
nawet musieli ani znać ani
rozumiec tego co będzie w ich
publikacjach wystarczy, że
tatuś/mamusia/kolega prace
napiszę i doda wspołautora.
Teraz chociaż jest bariera
kolokwium na którym cos
powiedzieć jednak trzeba. W
Polsce każdy sposób
rozwiązania problemu zostanie
wykorzystany jako wyjście
awaryjne. |
| autor: ~bez znaczenia |
|
| KRASP wreszcie z charakterem - 2009-12-02 16:19:22 |
| Pomysl KRASP-u, aby wprowadzic
czesne jest pomyslem dobrym.
Duzo patologii na uczelniach
ma swoje zrodlo w tym, ze
wszystko jest takie
"niczyje".
Oczywiscie sa kraje
europejskie, gdzie czesnego
nie ma, a mimo to jest lepiej
niz w Polsce. Dodajmy, ze jest
tylko troche lepiej, i nie ma
powodu, aby wzorowac sie na
drugiej lidze, skoro jestesmy
trzecia. Poza tym musze
powiedziec, ze przynajmniej w
tym punkcie, KRASP zaskoczyl
mnie pozywnie. Spodziewalem
sie wylacznie "sloganow
pod publiczke", a
propozycja wprowadzenia
czesnego na pewno do takich
nie nalezy. |
| autor: ~Zbigniew |
|
| Kto się boi likwidacji
habilitacji - 2009-11-29 22:39:51 |
| to POSTKOMUNA BOI SIĘ
LIWKIDACJI HABILITACJI I TYM
SAMYM POBIERANIA PENSJI Z
KILKU ETATÓW |
| autor: ~wirginia w. |
|
| @Bronek - 2009-11-26 08:19:11 |
| Ten stan rzeczy mozna zmienić,
gdyby rozliczać za EFEKTY.
Jeśli wydział, czy katedra
miałby płacone nie za samo swe
istnienie, czy za ilość
"utytułowanych"
(którzy sami siebie
utytulowali), ale za efekty
(na uniwersytetch: głównie za
publikacje, i to z mocną wagą
uwzględniającą ich jakość), to
wówczas jednostki kiszące się
w sosie własnym nie miałyby
środków na badania i musiałyby
mysleć o dopuszczeniu tych
zdolnych, choc niepokornych.
....... Ustawa - nie zawadzi,
jeśli w niej będzie stało
konkretnie, że warunkiem
koniecznym habilitacji czy
doktoratu jest konkretna ilość
publikacji odpowiedniej rangi.
Ale szybciej i prościej
załatwią to decyzje ministra,
który rządzi przecież
rozdziałem pieniędzy. |
| autor: ~Jan (Janek) |
|
| Temat rzeka - 2009-11-25 19:25:52 |
| Ludzie, którzy walczą z
kolesiostwem - to najczęściej
Ci którzy nie mają ważnych
znajomych, ale za to chcą
sobie poprawić humor
obserwowaniem jak upada ktoś,
kto do czegoś tam doszedł.
Zlikwiduje się jeden układ
natychmiast powstanie drugi,
złożony z najczęściej z tych
co jeszcze niedawno walczyli z
niesprawiedliwym
uprzywilejowaniem. |
| autor: ~Adam |
|
| ustawa - 2009-11-25 16:28:41 |
| Żadna ustawa nie zmieni nic
jeżeli nie zmieni się układów
personalnych, nie rozbije się
klik, które o wszystkim
decydują. Każdy wie ,że np
konkursy w Polsce są fikcją
zawsze wygrywa protegowany a
nie człowiek uzdolniony.
Stopnie i tytyły naukowe są
dla swoich. Sprzyja temu
możliwość pisania tzw.
koleżeńskich recenzji prac
"naukowych", utarła
się praktyka powoływania
ciągle tych samych recenzentów
, bez oglądania się na ich
kompetencje w danym temacie,
którzyt piszą kilkadziesiąt
recenzji doktorskich i
habilitacjnych, nawet bez
czytania przedstawionej pracy
(to wcale nie żart: cytat z
recenzji pracy profeosdrskiej:
nie czytałem prac, ale wiem że
praca jest słaba).
Jednocześnie pomija się
demonstracyjnie znawców
tematyki a niepoprawnych
politycznie m. in. dlatego,
aby nie mogli się wykazać przy
swoim awansie dorobkiem
recenzenckim. Stąd mamy na
uczelniach całe koterie,
grup[y interesów, klany
rodzinne, pociotków,
miernot,ascetów
intelektualnych, którzy
gwarantują żelaznym dyrektorom
czy dziekanom nieustanny
sukces w
"demokratycznych"
wyborach a elektoratowi daje
to święty spokój, nagrody,
ordery, dotacje itp. Tego nie
zmieni chyba żadna ustawa. |
| autor: ~Bronek |
|
| @Janus - 2009-11-23 11:16:13 |
| Też mam takie wrażenie. A
przecież prościej byłoby (bo
wtedy i weto nie grozi i nie
trzeba tak dłuuuugiego czasu
na dyskusje), aby minister po
prostu lepiej wykrzystywał swe
prerogatywy, płacąc za efekty
i żądając tych efektów.
......... Jednostki z
nadmiarem zatrudnienia
niepublikującej (w dobrych
pismach) profesury powinny
mieć mocno obcięte
finansowanie. |
| autor: ~Jan (Janek) |
|
| Ta reforma utrwala - 2009-11-20 19:00:55 |
| biezacy uklad.
Dokad nie rozwali sie CK i
"grup trzymajacych sie
razem" nic sie nie
zmieni.
Dalej rzadzi szef, dziekan
recenzent itp. nawet bez z
zerowym dorobkiem punktow IF.
Jak moga ONI byc
obiektywtywni, jak ich krew
zalewa ze podoopieczny w takim
rankingu lepiej stoi od niego.
Bez uczciwej weryfikacji
dorobku wszystkich od doktora
do profesora, przeliczonej na
osobę a nie grupy dopisujacych
sie kolesiow itd. nie ma co
marzyc o likwidacji
powszchnej patologi w NAUCE
POLSKIEJ. |
| autor: ~Janus |
|
| Tzw. reforma - 2009-11-19 19:27:15 |
| W obecnej sytuacji nie ma
sensu wydawac pieniedzy na
polska nauke, bez uprzedniej
gruntownej reformy,
polegajacej m. in. na:
- zniesieniu habilitacji i
zastapieniu jej PhD, na
poziomie
"zachodnim",
- zniesieniu belwederskiej
profesury i zastapieniu jej
uczelniana,
- uznawaniu w Polsce dyplomow
z czolowki swiatowej (uczelnie
z rankingow typu THES), a
nieuznawaniu doktoratow czy
habilitacji ze Slowacji czy
innej Albanii,
- wprowadzenia angielskiego
jako jezyka prac naukowych
(poza filologiami
nieangielskimi i historia
Polski) oraz
- last, but not least,
wprowadzenia uczciwych,
otwartych konkusow na kazde
akademickie stanowisko, a
decydowaly by tu opinie
zagranicznych naukowcow,
wybranych losowo...
lech.keller@gmail.com |
| autor: ~Kagan |
|
| Re : Komisja Sejmowa - 2009-11-19 14:34:00 |
| Interesujace uwagi ,a wrecz
zastrzezenia, przedstawil
ponizej "Pytajnik".
Biorac pod uwage dalszy rozwoj
sytuacji ze sprawa dyskusji
nad Zalozeniami MNiSzW w
Sejmie(wczoraj, na forum
Komisji MEN) pojawia sie tu
pytanie: czy byl tam tez prof.
Woznicki. Jesli , tak -to
bardzo dobrze!
Rozne punkty widzenia, w tak
wzanej sprawie, sa do
rozwazenia i wziecia pod uwage
, gdy chodzi o przyszla
Ustawe. jesli byl zaproszonym,
to zabieral On glos w tych
obradach oraz czy oproczcz
siebie , reprezentowal jaka
organizacje /lub grupe nacisku
a Sejmie? Strach sie bac, co
to zaraz bedzie? |
| autor: ~Podatnik |
|
| Po co dwie fundacje? - 2009-11-12 16:21:26 |
| Dwie fundacje z tą samą
siedzibą, adresem pocztowym i
internetowym, Prezesem w
osobie prof. Woźnickiego.
Dostępne tylko sprawozdanie z
działań FRP. Co ze
sprawozdaniem Instytutu
Społeczestwa Wiedzy? Jak
wyglądają rozliczenia
finansowe między dwoma
fundacjami w przypadku
wspólnie organizowanych
działań? Na ile te działania
są dotowane ze środków
finansowych uczelni
publicznych, opłacanych z
budżetu państwa? Mój post nie
sugeruje niczego poza
stwierdzeniem braku
transparentności dla szarego
obywatela - pytajnika. |
| autor: ~pytajnik |
|
| Czy Statut KRASP jest
przestrzegany? - 2009-11-12 16:08:17 |
| Prof. Woźnicki jest byłym
rektorem i jako taki
przewodniczy komisji
legislacyjnej KRASP. Jednak
Art. Art. 10 ustęp 6 Statutu
KRASP wyraźnie mówi:
Postanowienia komisji mają
charakter wewnętrzny i mogą
być przedstawiane wyłącznie
organom KRASP. Zasadne
pytanie: jakim prawem prof.
Woźnicki udziela jakichkolwiek
wywiadów prasie na temat
opinii czy postanowień Komisji
Legislacyjnej KRASP. Podobnie,
zgodnie ze statutem KRASP
prof. Woźnicki nie powinien
chyba przedstawiać żadnych
stanowisk KRASP w Sejmie. Może
natomiast reprezentować dwie
fundacje, którym
równocześnie prezesuje,
Fundację Rektorów Polskich i
Instytut Społeczeństwa
Wiedzy. Fundacja jest
fundacją i to chyba stawia w
równorzędnej pozycji z prof.
Woźnickim Prezesa Fundacji
Niezależne Forum Akademickie -
przynajmniej "na zewnątrz
KRASP". |
| autor: ~pytajnik |
|
| Dowcip roku - 2009-10-29 08:29:57 |
| Zdaniem rektorów zmiany są
kosmetyczne. A oni chcieli
GLEBOKICH ZMIAN i proponuja je
konstruktywnie od 1989 roku!!!
Tylko ci ministrowie i
poslowie ich nie chca.... |
| autor: ~sprawdzam |
|
| demokracja w KRASP? - 2009-10-28 20:48:02 |
| Dlaczego na stronie KRASP pod
haslem: Dokumenty
Zgromadzenia Plenarnego KRASP
z dni 19-20 października 2009
r. umieszczone sa cztery
uchwaly PREZYDIUM KRASP
z 18.10? --------- Czy
Prezydium ubezwlasnowolnilo
Zgromadzenie Plenarne? A moze
odwrotnie? To Zgromadzenie
Plenarne nie przyjelo tym
razem uchwal Prezydium jako
swoich? --------- Last but not
least. Czy zgromadzenie
Plenarne nie podjelo zadnej
uchwaly w ciagu dwoch dni? |
| autor: ~sprawdzam |
|
| bez rozprawy habilitacyjnej? - 2009-10-27 20:25:52 |
| Faktycznie, w omawianym tu
polskim tlumaczeniu dokumentu
EU, wystepuje zwrot
"rozprawa
habilitacyjna"! Jest to
celowy blad (patrz ponizej), a
prawde powiedziawszy przekret,
majacy na celu wprowadzenie do
dokumentu zatwierdzonego przez
EU, rozwiazania istniejecego
lokalnie, ktore nic nie wnosi
i nie jest potrzebne.
Postepowy swiat inaczej ocenia
dzialanosc i osigniecia
naukowe po doktoracie: jakosc
i ilosc zweryfikowanych i
mierzalnych osagniec naukowych
(publikacje, patenty, ksiazki,
wdrozenia, cytowalnosc oraz
wplyw/wklad do dyscypliny +
dzialnosc
edytorska/wydawnicz/ksztalceni
e kadry).-----
Biezacy dokument MNiSzW pt.
“Zalozenia do
nowelizacji ustawy...z dn
19.10.2009 znosi wymog
pisania/przedstawienia
rozprawy habilitacyjnej. I
slusznie… Wystarczy
rozprawa
doktorska…Po niej
zajmujemy sie tworczoscia
ktorej owoce srodowisko latwo
weryfikuje, uzywa oraz
wprowadza do obiegu
cywilizacyjnego/wiedzy.
------
Czy ktokowiek spotkal sie z
taka sytuacja na uniwersytecie
w ktorej studenci
przygotowujacy sie do
seminarium tematycznego o
stanie wiedzy w danej
dyscyplinie na swiecie uzywali
czyjas rozprawe habilitacyjna
lub ich pare? Ja nie. Studenci
uzywaja zalecane przez
wykladowcow
monografie,ksiazki, prace
przegladowe oraz najnowsze
publikacje opublikowane w
markowych czasopismach na
swiecie! Rozprawa habilitacyja
moze sie juz tylko przydac w
zlym przypadku-jako dowod.
Wtedy, gdy po pewnym juz
czasie, ktos lub srodowisko
zacznie kwestionowac postawe
lub dorobek danego akademika
wchodzac w jej zawartosc oraz
rzetelnosc. Przykladowo, wtedy
gdy taki naganny przypadek
faktycznie ma miejsce, to od
reki Pan Marek Wronski, z
szybkoscia blyskawicy, oznajmi
nam o przypadku nieuczciwosci
naukowej danego naukowca (np.
plagiat). I tu mozemy sobie w
kazdym przypadku porownac: czy
dany naukowiec popelnil
nierzetelnosc w publikacjach
zagranicznych czy tez w
materialach konferencyjnych
lub zeszytach naukowych danej
szkoly, czy wylacznie w tej
specjalnej rozprawie? Idac
dalej : czy wogole je wpierw
mial, czy stworzyl ta tylko
rozprawe-aby uzyskac stopien
dr. habilitowanego. Sprawa
jest prosta: dobra publikacje
czytaja miliony-rozprawe
habilitacyjan tylko autor, i z
musu, recenzenci lub
czlonkowie danej Rady Wydzialu
tylko?!
A wiec warunkowym i
najprawdopodobniej zamierzonym
aktem bylo przeklamanie w
tlumaczeniu slowa
“thesis”
na “rozprawa
habilitacyjna“ aby
nawet tu, w polskiej wersji
ustalen i zasad EKN, istniala
wciaz wzmianka i szansa na tak
pokretnie i stroswiecko
robiony dalszy akademicki
awans w Polsce!? Nie wiem czy
mi sie juz przywidzialo, ale w
ostanim komunikacie Resortu
,dotyczacym przyznania nagrod,
za naprawde wybitne osiagnieca
w nauce, dostojni laureaci
zostali wymienieni tylko z
tytulem naukowym : profesor!
|
| autor: ~Zdzislaw Szulc |
|
| Na początek email do
przewodniczącego - 2009-10-27 15:42:25 |
| Na początek email do
odpowiedzialnego za naukę i
badania w komisji
europejskiej. Warto by było
aby więcej osób napisało:
janez.potocnik@ec.europa.eu |
| autor: ~dok |
|
| @dok - 2009-10-27 14:15:40 |
| Jeśli rzeczywiscie jest tak,
jak Pan napisał (czyli ktoś
naprawdę BEZCZELNIE i
IDIOTYCZNIE to tłumaczenie
przekręcił, to powinnismy ten
PRZEKRĘT rozpropagowac. Ja
mam, niestety, ograniczone
możliwości, ale też spróbuję.
Zachecam jednak wszystkich do
wychwalania publicznie, gdzie
sie tylko da, doskonałosci
tego tłumaczenia. Naprawdę
warto. |
| autor: ~w.korczynski |
|
| Czas nadziei - 2009-10-26 21:36:46 |
| Jedyna obiektywna i sluszna
droga to zweryfikowac
wszyskich uczonych wedlug tych
samych kryteriow odpowiednich
dla stopnia/ tytulu i
stanowiska. |
| autor: ~Joly |
|
| @Szulc - 2009-10-26 20:49:29 |
| Słowo habilitacja pojawiło się
na stronie 12
"Naukowcy powinni
przestrzegać tego typu
przepisów dostarczając
wymaganych wyników
badań (np. praca
doktorska/habilitacyjna,
publikacje,
patenty,...."
Na stronie 42 jest napisane
"Researchers should
adhere to such regulations by
delivering the required
results (e.g. thesis,
publications, patents,
reports,
new products development, etc)
as set out in the terms and
conditions of
the contract or equivalent
document."
Ja rozumiem, że to są
przykłady ale wg mnie ktoś na
siłę to napisał aby ugruntować
obecny stan rzeczy.
Potem po różnych kręgach krąży
właśnie polskie tłumaczenie. |
| autor: ~dok |
|
| Re:habilitacja w EKN ? - 2009-10-26 17:28:04 |
| @dok... Ja tego w tym
materiale nie widze( tj slowa
habilitacja i tytul
doktora/jest tylko stopien
doktora na str
27!):"[PDF]
Europejska Karta Naukowca
Kodeks Postępowania przy
rekrutacji ...
- [ Translate this page ]
File Format: PDF/Adobe Acrobat
- Quick View
Aug 31, 2006 - w Europejskiej
Karcie Naukowca oraz Kodeksie
Postępowania przy rekru- ...
Europejska Karta Naukowca
ustanawia ogólne zasady i
wymagania ...
europa.eu/eracareers/pdf/kina2
1620b8c_pl.pdf" Moze
chodzi o rozne dokumenty? |
| autor: ~Zdzislaw Szulc |
|
| Europejska Karta Naukowca - 2009-10-26 14:02:02 |
| Zabrakło mi w propozycjach
reformy odniesienia do EKN:
ec.europa.eu/eracareers/pdf/ki
na21620b8c_pl.pdf
Najciekawsze jest to, że
polskie tłumaczenie nie jest
zgodne z tekstem angielskim.
M.in. sztucznie pojawiło się
słowo habilitacja. A na
stronie 59
"postdoctoral"
przetłumaczono jako
"zatrudnienie dla ludzi z
tytułem doktora" (str.
27). |
| autor: ~dok |
|
| c.d. - 2009-10-26 12:04:59 |
| Problem "złych"
szefów, żerujących na pracy
innych, daleko wykracza poza
naukę. W biznesie, czy w
administracji - jest nawet
daleko boleśniejszy. czy jest
na to rada? Nie wiem, to
wygląda na jedno z wilczych
"praw natury".
........ Ale jakaś tam receptą
jest ..... 1) od dołu: nie
wchodzic tam gdzie bagno jest
zbyt potężne (a jak kuszą
pensje lub inne korzyści - to
trudno, "sam tego
chciałeś Grzegorzu
Dyndało"), ..... 2) od
góry: rozliczać szefów za
efekty zespołu. Jeśli są, to
trudno - widocznie satrapa
potrafi zebrać zespół i nim
dowodzić, i o tyle jest
użyteczny. A jeśli nie ma
efektów - wywalić szefa,
zamienić na kogos innego -
będzie lepiej. .... Niestety
akurat w nauce polskiej punkt
2) w zasadzie nie funkcjonuje.
I warto, aby to zauważyć i
zmienić. |
| autor: ~Jan (Janek) |
|
| klarowne zasady - 2009-10-26 08:39:35 |
| Po pierwsze, warto podkreślić,
ze obecnie nieomal nikt
klarownych zasad oceny
indywidualnego dorobku - nie
stosuje (a zwłaszcza u nas,
ale takze w pewnym stopniu
nawet i w USA, co pokazała ta
dyskusja). ....... Po druge,
są zasady i
"zasady". ........
Częściową receptą na
dopisywanie się jest na pewno
dzielenie punktów przez liczbę
współautorów (obojętnie z
jakiego kraju). Przecież
wiadomo, że ZESPÓŁ
kilkuosobowy napisze prac
kilka razy więcej niz każda z
tych osób z osobna. .........
Inną receptą: więcej prac niz
(powiedzmy) 3 rocznie - to już
do algorytmów się NIE WLICZA
(bo to jawny nonsens i
zazwyczaj wynika z
"socjologii" danej
dziedziny, a nie z
produktywności naukowej).
......... A poza tym: czasem
trzeba powiedzieć: NIE. System
często trzyma się włąsnie na
milczącej zgodzie wielu
biernych ludzi. |
| autor: ~Jan (Janek) |
|
| idealista - 2009-10-25 23:19:51 |
| Moim zdaniem idea aby każdy
pracownik naukowy był
oceniany i punktowany wg.
klarownych zasad jest tak samo
szczytna jak nierealna.
Kierownik zakładu zwyczajowo
wymusza dopisywanie swojego
nazwiska do publikacji na
podległych pracownikach często
aż do ich habilitacji.
Oczywiście w ten sposób
podnosi jednocześnie
habilitantowi poprzeczkę, bo
jak można napisać 123
publikacje w 3 lata czyli co 8
dni jedną?
|
| autor: ~idealista |
|
| profesura z Wloch-Watykanu - 2009-10-25 09:14:14 |
| Prosze Panstwa mam problem. Od
12 lat pracuje naukowo we
Wloszech na uczelniach
watykanskich. Moje ostatnie
miejsce pracy, od 9 lat, to
Papieski Wydzial Teologiczny
Italii Poludniowej - Istituto
Superiore di Scienze Religiose
i Istituto Teologico Cosentino
w Rende (CS). Posiadam rowniez
habilitacje polska (we
Wloszech nie ma habilitacji).
W lipcu 2009, po procedurze
weryfikacyjnej przez Komisje
Rady Wydzialu Papieskiego
Wydz. Teol. Italii
Poludniowej, ktora oceniala
moj dorobek, i po uzyskaniu
Nulla Osta z Kongregacji ds.
Wychowania Katolickiego,
otrzymalem nominacje na
professore stabile (profesor
zwyczajny).
No i u ie zaczelo. Polska nie
chce tego uznac. Pan z BUWiM-u
mowil i, ze brak porozumien.
Zwrocilem uwage na to, iz
uczelnia, na ktorej pracuje
jest uczelnia watykanska na
terenie Republiki Wloskiej. W
takiej sytuacji ma
zastosowanie przepis
Konkordatu miedzy Watykanem a
Polska o uznawaniu stopni i
tytulow naukowych z uczelni
koscielnych.
Zostalo to skomentowane, iz
nie ma porozumien miedzy
Konferencja Episkopatu Polski
a Rzadem Polski....
Prosze Panstwa, to ja juz nic
nie rozumiem...W swiecie jest
moj tytul/stopien profesora
zwyczajnego jest uznawany, a w
Polsce ...NIE. To gdzie te
cuda, ktora zapowiadaly, iz
polscy naukowcy, ktorzy
zrobili kariere za granica,
beda zachecani do powrotu do
Polski, gdyz tutaj znajda
wszelka potrzebna pomoc w
prowadzeniu pracy naukowej...
Moze ktos z Panstwa mi
poradzi, co mam dalej czynic w
tym sporze z
BUWiM'em....Dziekuje. |
| autor: ~Artur |
|
| @Kogah - 2009-10-24 22:28:10 |
| Szef, ktory pcha sie na
pierwsze miejsce w publikacji
to kretyn. Szefowie sa w
normalnych krajach na ostatnim
miejscu. |
| autor: ~Habil. |
|
| Nakazy, zakazy... - 2009-10-24 22:25:55 |
| sa bzdura. albo ktos jest
dobry w tym co robi albo nie.
Czy mlody doktor jest lepszy
od starego profesora przez to
ze jest mlodszy. Moze byc
lepszy przez dobry doktorat, a
to sprawa dzisiaj nader
rzadka. |
| autor: ~Habil. |
|
| stan spoczynku cd - 2009-10-24 10:59:27 |
| W 2007 r. nie argumentowano
wprowadzenia stanu spoczynku
zwolnieniem miejsc dla mlodego
pokolenia... |
| autor: ~sprawdzam |
|
| motywacja do pracy - 2009-10-24 10:57:33 |
| Prof. Woznicki w Sprawach
Nauki 2/2007r.
"Profesorowie tytularni
powinni
przechodzić w stan
spoczynku podobnie jak
inne osoby nominowane przez
prezydenta
RP, co stanowić powinno
zarówno element
zapewniający autorytet
formalny i niezależność
profesorów, jak i czynnik
motywujący
profesorów nadzwyczajnych do
zwiększenia
swego dorobku" ----
czy to dowod czarno na bialym,
ze w obecnym systemie
motywatorow do pracy nie ma?
--- pozdr Kogah |
| autor: ~sprawdzam |
|
| Pycha i zazdrość profesorów na
uczelniach - 2009-10-24 09:16:38 |
| To szczera prawda. Oni są
bezkarni i dlatego bezwzględni
(jak dotychczas). Brak
odpowiedzialności i
rozliczania szefów za
autentyczny
"anty-rozwój" kadry.
Żerowanie na podwałanych,
standard tyo dopisywanie
szefostwa z urzedu do
publikacji czesto na I
miejscu. Bardzo nie milie
widziane sa działania
indywidualne. Jakos o tych
sparwach sie niewiele mowi. |
| autor: ~Kogah |
|
| @Sprawdzam - 2009-10-23 20:51:09 |
| Rozumiem, ze plany badawcze na
przyszlosc to tez jest mozliwe
kryterium. Ale osobiscie:
jestem przeciw. Bowiem zbyt
uznaniowe to kryterium.
........ Zwlaszcza w Polsce,
przy dosc rozchwianych
kryteriach i standardach:
bylboby (i JEST, przeciez tak
w zasadzie ocenia sie granty)
to kryterium dosc
niebezpieczne i prowadzace do
wypaczen. ............
Oczywiscie GDYBY rozliczano za
te obietnice zlozone w
momencie przyjecia do pracy:
to ewentualnie mogloby tak
byc. Ale nawet w grantach
wiadomo jak jest: znacznie
trudniej grant zdobyc niz go
zrealizowac. |
| autor: ~Jan (Janek) |
|
| Re:kryteria - po co zatrudniac
i kogo? - 2009-10-23 17:26:31 |
| Wlasnie. W przypadku gdy ktos
sie na biezaco przyglada z
zewnatrz uniwersyteku , jak w
nim sie sprawy maja: kogo sie
zatrudnia i po co?jak
osiagniecia szkoly przekladaj
sie na jej rozwoj i kondycje
finansowa, i nie tylko, to
jakiekolwiek konieczne zmiany,
reformy , to pikus! Czy
istniejace w niektorych
uczelniach Konwenty spejniaja
faktycznie swoja role i misje
oraz co z tego wyniklo do
dzis? Prawda i rzetelna,
zweryfikowana informacja przez
zainteresowanych pomyslnosci
uniwersytetu
"obserwatorow" sa
wrogami fikcji i przekretow.
Pokazcie, co zescie zrobili,
dlaczego, i gdze jestescie, w
porownaniu do innych? Od tego
nalezy zaczac ... |
| autor: ~Zdzislaw Szulc |
|
| kryteria zatrudniania w
cywilizacji - 2009-10-23 16:19:23 |
| Miejsce zrobienia doktoratu na
pewno nie jest decydujace przy
zatrudnieniu w USA, ale
niewatpliwie ulatwia przejscie
przez pierwszy przesiew. ----
Za dobrych uczelniach decyduje
TEMATYKA i przede wszystkim
PLANY NA PRZYSZLOSC kandydata.
To co bylo w przeszlosci ma
uwiarygadniac kandydata. Prace
dostaje sie nie za zaslugi
tylko PO COS. Tego nikt w tym
kraju papierkow i tytulomani
nie moze po prostu
zrozumiec... ------------
Re Jan - 2009-10-23
14:35:50
------------------------------
-----------------------------
A ilu fizykow pracowalo BEZ
PRZERWY na Harvardzie po
uzyskaniu doktoratu? Moze na
tym polega glowna roznica z
chowem wsobnym? A tak w ogole
to prosze nie mylic czegos
takiego jak REKOMENDACJA z
miejscem uzyskania doktoratu.
Wszyscy pisza o uczelniach,
publikacjach, a jakos nigdzie
nie bylo o znaczeniu w
procesie
rekrutacyjnym/konkursowym
REFERENCJI. Referencji od
osob, ktore swoja pozycja
gwarantuja, ze sa w stanie
ocenic WARTOSC kandyda i jego
publikacji - to ostatnie w w
duzo wiekszym stopniu niz bazy
ISI. -----
Re Jan - 2009-10-23
12:16:59
------------------------------
----------------------------
posty przeniesione z watku
media pod lupa |
| autor: ~sprawdzam |
|
| Grabek w akcji cd - 2009-10-22 10:55:50 |
| Artur Grabek po raz kolejny
pochyla sie 'z troska' nad
polskimi uczelniami. Tym razem
w artykule 'Trzeba odmłodzić
kadrę uczelni' na str. 6
Dziennika Gazety Prawnej. Czy
naprawde sadzi, ze 'ciemny lud
to kupi'? Oto kilka tez za
artykulu: ------- (i) o stanie
spoczynku 'To rozwiązanie
miało być receptą na
odmłodzenie kadr na
uczelniach.' ----------- (ii)
prof. Ziejka o mozliwych
przyczynach rezygnacji ze
stanu spoczynku : ' Zapis o
przechodzeniu w stan spoczynku
przewidywał, że profesorowie,
którzy skończyliby 70 lat i
zdecydowaliby się przejść w
stan spoczynku, nie będą mogli
już pracować dydaktycznie,
czyli wykładać. A to właśnie
na tych ludziach opiera się
sektor w tej chwili już
kilkuset uczelni
niepublicznych. Czyli część z
nich przestałaby istnieć.'
------------- A oto moje
rozwiazania problemow vy
zwolnic miejsca dla doktorow:
(1) OBOWIAZKOWA EMERYTURA od
65 lat (2) zniesc minima
kadrowe -------- Serdecznie
polecam ministerstwu OBA
rozwiazania do wziecia pod
uwage....
|
| autor: ~sprawdzam |
|
| Jedyny sposob na uczonych - 2009-10-21 18:25:34 |
| emerytow to dolozyc im
obowiazkowej pracy - w ramach.
Np. nieodplatne recenzje i
wykłady w obcyhc
jezykach.Szybko wyminieknie -
wiekszosc. |
| autor: ~Janeh |
|
| 1 : 0 dla Resortu! - 2009-10-21 16:33:33 |
| TO mi sie podoba!
------------------------------
------------------------------
---
Sprostowanie artykułu na temat
stanu spoczynku dla
profesorów
21 października 2009 r.
Informujemy, że w artykule
„Dziennika Gazety
Prawnej" z dn. 21.10.09
r. autorstwa Pana Artura
Grabka zatytułowanym "Na
polskich uczelniach nie będzie
zmiany pokoleń"
przekazana została
nieprawdziwa informacja
dotycząca wycofania z Założeń
reformy szkolnictwa wyższego
propozycji tzw. stanu
spoczynku dla profesorów.
W artykule red. Artur Grabek
stwierdził, że „to
rozwiązanie wypadło, i to bez
żadnej argumentacji", co
jest nieprawdą. Red. Grabek
otrzymał szersze uzasadnienie
takiego działania, którego nie
opublikował. Ponadto red.
Grabek użył nieprawdziwego
cytatu przypisanego mojej
osobie, dokonując dowolnych i
wyrwanych z kontekstu zmian w
mojej wypowiedzi. Przesłana w
dniu 20.10.09 r. odpowiedź na
pytanie dziennikarza
brzmiała:
„Poddanie tej
propozycji pod konsultacje
środowiskowe i międzyresortowe
miało na celu uzyskanie
wieloaspektowej oceny w tym
zakresie. W efekcie
konsultacji uznaliśmy, że nie
byłoby to optymalne
rozwiązanie. Obecnie, od
stycznia 2009 tego roku można
pracować i pobierać emeryturę
(kobiety w wieku 60 lat,
mężczyźni - 65 lat) i w tym
kontekście ta wstępna
propozycja zmiany przestaje
być atrakcyjna dla
profesorów.
Ponadto trzeba odnotować także
opinię ministerstwa pracy i
polityki społecznej, które
wskazało w tej propozycji na
niebezpieczeństwo nierównego
traktowania - faworyzowania -
jednej grupy społecznej w
systemie emerytalnym kosztem
innych.
Należy dodać, że w dobie
kryzysu gospodarczego i
ograniczania wydatków
budżetowych wprowadzenie
nowych przywilejów dla
określonej grupy społecznej,
związanych z dodatkowymi
nakładami byłoby trudne do
udźwignięcia dla państwa.
Niemniej jednak będziemy
dalej, wspólnie ze
środowiskiem, pracować na
lepszym modelem tzw. stanu
spoczynku dla profesorów, tak
aby był jak najkorzystniejszy
dla profesorów, a z drugiej
strony - aby był możliwy do
wprowadzenia pod względem
prawnym i finansowym."
Brak uwzględnienia powyższej
argumentacji w ww. artykule i
użycie stwierdzenia o
wycofaniu zapisów
„bez
uzasadnienia" przeczy
zasadzie rzetelności i
staranności dziennikarskiej.
Bartosz Loba
Rzecznik prasowy MNiSW
------------------------------
------------------------------
---- |
| autor: ~Zdzislaw Szulc |
|
| @Sprawdzam - 2009-10-21 12:35:47 |
| Z emerytami chodzi o coś
zupełnie innego. Tzn. o to
samo, czyli pieniądze, ale
inaczej. Jeszcze niedawno
standardem była bowiem praca
na uczelni i jednoczesne
pobieranie emerytury. O ile
wiem, nic się w tym temacie
nie zmieniło. |
| autor: ~Zbyszek |
|
| Artur Grabek - pioro
rektorskie w akcji - 2009-10-21 12:19:37 |
| 'Na polskich uczelniach nie
będzie zmiany pokoleń' wg
Artura Grabka, str. 6
dzisiejszy Dziennik Gazeta
Prawna. Dlaczego? Oto
odpowiedz: 'Profesorskie
emerytury są bowiem tak
niskie, że większość
emerytowanych nauczycieli
akademickich dorabia
wykładami. Bywa też, że
wiekowi profesorowie, mając
perspektywę emerytury w
wysokości 3 tys. zł brutto, po
prostu nie chcą rezygnować z
funkcji, jakie pełnią na
uczelniach. Stan spoczynku
miał to zmienić.' A moze na
polskich uczelniach nie ma
wymiany pokolen, bo ktos
zapomnial, nie chcial lub nie
mial czasu wyksztalcic swoich
nastepcow? Z moze ktos
nieustannie lobbuje za
utrzymaniem minimow kadrowych,
habilitacji,
niekonkurencyjnego systemu
opartego na formalnych
stopniach i tytulach w miejsce
aktualnej wiedzy i
weryfikowanych w swiecie
osiagniec? ------ Panie
Grabek. Mlode pokolenie
powinno Pana wywiezc przy
pierwszej okazji na taczkach -
to oni wg Pana maja placic za
stan spoczynku osob, ktore w
znaczacej czesci ograniczyly
im perspektywy zyciowe przez
blokowanie od dwudziestu lat
reformy szkolnictwa wyzszego
|
| autor: ~sprawdzam |
|
| @nikt - 2009-10-21 10:43:26 |
| Drogi nikcie z uj, czyli ze
znikąd ;-) Oczywiście masz
rację pisząc, że 4000 to
więcej niż 3900, ale: wg
projektu maja powstawć co rok
3 KNOW-y ze stypendiami
doktoranckimi 4 kzł/miesiąc i
prawem dorabiania do tych 4kzl
na 10 etatach, a także z
ogromnymi dodatkowymi
funduszami dla kadry
kształcącej tych wybitnych
stypendystów :-). Wtedy pensja
Twojego profesora, który
będzie mógł dorabiać tylko na
1 etacie (mobbing państwowy!),
wzrośnie z 3900 do 10000 i
będzie git, bo 10000 to dużo
więcej niż 4000. A zważ, ze
liczba 3 ośrodków KNOW w
każdej "dziedzinie
wiedzy", a więc i
turystyce i rekreacji ;-),
oznacza UW, UJ i - na ochłap i
otarcie łez - losowo
wyszarpane (przepraszam,
starannie
"wyselekcjonowane")
wydziały lub ich
grupy/konsorcja w Polsce.
|
| autor: ~Zbyszek |
|
| Zmiana procedury nadawania - 2009-10-20 18:23:34 |
| tytułu naukowego wyglada jak
badanie sondazowe. Co bedzie
jak kandydat narazi sie np.
trudnym pytaniem na
konferencji - wychyli sie
przed szereg.
Ponadto uwazam ze Komisja
powinna kogos przepytac to
kazdego kandydata na profesora
z zakresu jego publikacji
zwlaszcza tych gdzie byl
dopisywany z tzw.
"urzedu" np jako
szef i kolesiostwa. Pewne jest
ze o istocie wielu takich
publikacji niektórzy nawet
niewiele wiedza.
|
| autor: ~Jauek |
|
| Ta reforma jest pro forma - 2009-10-20 17:57:09 |
| Dopoki nie zniknie klan
"medrcow" z CK nie
ma mowy o rzetelnosci oceny
kandydatow.
CK jesli juz ma zostac to
niech spawuje tylko wylacznie
funcje kontoroli formalnej -
jak zwykly urzad. I co
najwazniejsze !merytoryczna
strona oceny niech nalezy do
grupy obiektywnych, jawnych i
wyskoko notowanych uczonych.
Grupa merytoryczna powinna byc
tez pod kontrola z opcja
ukarania (np. wykluczenia ze
srodowiska, a nawet grzywny) w
przypadku nierzetelnosci,
braku kompetencji itd. |
| autor: ~Antek |
|
| Lutek ma racje - 2009-10-20 16:59:46 |
| Habilitacja to zguba nauki w
postkomnnej polsce . A swoja
droga ciekwae czy JM Prezydent
dzisiaj zdoyl by habilitacje
?????. |
| autor: ~GAry |
|
| A co z kasą? - 2009-10-20 14:47:01 |
| Cała ta gadanina to tzw.
gonienie króliczka. Ludzie
jaki to dobry uczony, który
coś (tzn. stanowisko, bo na
zachodzie ludzie też są
pazerni i chcą zarabiać kasę)
osiągnął na tzw. zachodzie
wróci i zacznie robotę w
polskim ujocie za te grosze.
Owszem, może i ktoś wróci, ale
to tylko ten, który tam nic
(stanowiska j.w.) nie
osiągnał. A i tak cały czas
będzie sie rozglądał za robotą
zachodnią. Czyli potraktuje
nasz ujot jako 'z braku laku
dobry i ujot'.
Ile to już razy było
wypisywane na tym forum, że
nie można zakazać pracy w
kilku miejscach bo to
niekonstytucyjne.
Dalsza bzrura legislacyjna: w
Polsce obowiązuje Kodeks
Pracy, który stanowi że
trzecia umowa o pracę jest
zawierana na czas
nieokreślony. Więc jakie
ciągle czasowe umowy o pracę.
Żaden bank nie da kredytu
hipotecznego młodemu
adiunktowi z jego zarobkami i
czasową umową o pracę. Więc co
chłopina może zrobić, albo
wyjechać za robotą
niekoniecznie naukową, albo
szukać w kraju roboty na pewno
nienaukowej.
Co za pieprzenie o stypendiach
dla doktoranta 4000 PLN.
Ludzie u nas na ujocie
mianowany profesor ma na
umowie o pracę 3900 PLN.
|
| autor: ~nikt |
|
| @Piotr - 2009-10-20 13:34:30 |
| Tak, patrz zakładka Poradnik
dla doktoranta. Ale tu chodzi
jak rozumiem o świadome
utrudnianie
awansu pod pretekstem
finansowym.
Ponadto takie czy inne
możliwości trzeba
wyegzekwować, więc jak
ministerstwo już wyjaśniło
więc w ramach nadzoru po
zwróceniu się do ministerstwa
taka przeszkoda winna
zniknąć. |
| autor: ~Józef Wieczorek |
|
| @Józef Wieczorek: - 2009-10-20 11:08:29 |
| Ministerstwo już chyba
wyjaśniło w Odpowiedzi
ministra nauki i szkolnictwa
wyższego na interpelację nr
5718 (5.XI.2008): Jednocześnie
pragnę podkreślić, że odmowa
pokrycia kosztów
przeprowadzenia przewodu
doktorskiego przez instytucję
zatrudniającą kandydata do
stopnia doktora, ani tym
bardziej przez samą osobę
ubiegają się o nadanie
stopnia, nie może być powodem
odmowy otwarcia przewodu. |
| autor: ~Piotr |
|
| @adiunkt - 2009-10-20 09:40:04 |
| To sprawa dla mediatora, ale
skoro go jeszcze nie ma więc
dla ministerstwa aby zanim
wstawi mediatora do ustawy
zajęło się taką patologią .
Widać jak to środowisko nie
potrafi walczyć o systemowe
rozwiązania, które by
patologie zmniejszyło. 20 lat
minęło - i nic ! |
| autor: ~Józef Wieczorek |
|
| @adiunkt - 2009-10-20 09:09:30 |
| Koszty przewodu w stosunku do
kosztów prowadzenia wydziału
to kropla w oceanie. Dlatego
wypowiedź twojego szefa to nic
innego jak stwierdzenie, że ma
cię w... głębokim poważaniu.
Co w tej sytuacji robić - nie
wiem.
|
| autor: ~Zbyszek |
|
| Rozmowa - 2009-10-19 19:19:10 |
| Wlasnie dzisiaj rozmawialem z
moim kierownikiem/dziekanem,
powiedzial, ze nie ma
pieniedzy na przeprowadzenie
mojej habilitacji. I co teraz
robic ? Ile kosztuje ten
proces ??? |
| autor: ~adiunkt |
|
| Moje uwagi - 2009-10-19 19:18:11 |
| Moje uwagi do projekty reformy
polskiego szkolnictwa wyzszego
z pazdziernika 2009 r. :
1. Przeciez MNiSW niszczy
obecnie (casus AHE) te
prywatne uczelnie wyzsze, tak
chwalone w tym dokumencie.
2. W Polsce nie ma praktycznie
studentow zagranicznych. Nie
tylko dla tego, ze Polska jest
malodla nich atrakcjna jako
kraj,ale tez dla tego, ze
nasza profesura slabo zna obce
jezyki, a nie dopuszcza
Polakow z zagranicy, ktorzy te
jezyki znaja.
3. Az 64% osób uzyskuje w
Polsce stopień doktora
habilitowanego po ukończeniu
45 roku zycia. To kolejny
argument za zniesieniem
habilitacji! Pamietajmy, iz
przeciętny polski uczony,
zanim osiągnie samodzielność,
to najbardziej twórczy okres
ma juz za sobą.
4. Zarządzanie uczelnią z
natury rzeczy ma charakter
zachowawczy i jest wypadkową
niestabilnych kompromisów
pomiędzy róznymi środowiskami
i grupami interesu. To kolejny
argument za zniesiem
obieralnosci rektorow.
5. Niemal wszystkie raporty
międzynarodowych organizacji
takich jak OECD czy Bank
Światowy dokonujących
cyklicznych ewaluacji
polskiego szkolnictwa wyzszego
podkreślają konieczność
modernizacji ustroju uczelni,
który w obecnej formie nie
sprzyja budowaniu ich silnej
pozycji międzynarodowej. Ale
nic sie nie robi aby zmienic
tem stan rzeczy!
6. Tragedia bedzie
pozostawienie dotychczasowego
systemu finansowania uczelni
publicznych. Tzw.fundusz
projakościowy nic tu nie
zmieni, ze wzgledu na jego
arbitralnosc,szczegolnie
udzial tak skompromitowanej
Państwowej Komisji
Akredytacyjnej.
7. Koncentracja na pracy
naukowo-dydaktycznej jest bez
watpienia warunkiem koniecznym
do osiągnięcia światowej skali
wyników naukowych. Ale do tego
potrzeba nam prawdziwych
uczonych, a tych w Polsce juz
praktycznie nie ma.
8. Nie jest obecnie w Polsce
mozliwe umiędzynarodowienie
procesu dydaktycznego i badań
naukowych przez zatrudnienie
zagranicznych naukowców, gdyz
w wiekszosci liczacych sie w
nauce krajow, nie ma
habilitacji, a bez habilitacji
nie mozna dzis (praktycznie) w
Polsce zostac samodzielnym
pracownikiem naukowym.
9. W ocenie organizacji
międzynarodowych polskie
środowisko akademickie jest
trudno dostępne, a procedury
nadawania stopni oraz tytułów
naukowych pełne osobliwości
niezrozumiałych dla osób spoza
świata polskiej nauki, takich
jak habilitacja czy
dozywotnia,
“belwederskaR
21; profesura, ktoreobok
nieuznawania w Polsce
doktoratow z takich czolowych
krajow jak USA czy W. Brytania
(wymog tzw. nostryfikacji), sa
glownymi przeszkodami w
umiedzynarodowieniu polskiej
nauki.
10. Wymog posiadania 5 lat
pracy na stanowisku
kierpwniczym i wypromowania
conajmniej jednego doktora
skutecznie zamyka droge
cudzoziemcom i Polakom z
zagranicy na polskie wyzsze
uczelnie.
|
| autor: ~Kagan |
|
| Panie Pawle... - 2009-10-19 17:32:59 |
| Jest pan kolejnym ktory naraza
swoja watrobe myslac o
zmianach w polskiej nauce i
szkolnictwie wyzszym. Patrzec
nalezy tam gdzie trzeba, ujal
to najlepiej Zbyszek (ponizej)
"Jeżeli chcemy otworzyć
polskie uczelnie na zdolnych
ludzi w ogóle, a zdolnych
ludzi z tzw. Zachodu w
szczególności, to na czyje
etaty ci ludzie wejdą?"
Koniec piesni. Kazda zmiana
jest mozliwa jak nie naruszy
instniejacego systemu
towarzysko-rodzinnego, zadna
zmiana jest niemozliwa gdy sie
do tego dobierze. Pomimo
wielkiego wrzasku o to i owo,
o habilitaje, o pieniadze, o
granty, o smanty - tu jest
prawdziwy przedmiot sporu -
kto ksztaltuje polityke
kadrowa. Na uczelniach pracuje
ca. 60 tys ludzi - maja ca.
120 tys dzieci, ktrore
pouczone przykladem
rodzicielskim tylko patrza aby
przejsc na garnuszek panstwa. |
| autor: ~Bodek P. |
|
| @adiunkt - 2009-10-19 14:30:31 |
| Blisko mojego uniwersytetu
pełnego szpionów Watykanu jest
pewien uniwersytet
przymiotnikowy i mam tam
wielu porządnych kolegów i
bywam w ich labach i od nich
wiem o psie z olsztyna. |
| autor: ~Lutek Kresowiak |
|
| do Lutka - 2009-10-19 13:55:57 |
| Lutek, chyba robimy w tej
samej branzy. A moze nawet
jestesmy z tego samego
uniwersytetu przymiotnikowego
;-) |
| autor: ~adiunkt |
|
| @Sprawdzam - 2009-10-19 12:41:52 |
| A co p. Prezydent osiągnął w
nauce poza tytułem? To czego
się spodziewałeś? |
| autor: ~Zbyszek |
|
| moje - 2009-10-19 12:39:37 |
| 1. "PKA wyłoni co 2 lata
nie więcej niŜ 25
kierunków o
najwyŜszej jakości
kształcenia" totalna
bzdura - jakimi kryteriami
będzie się kierować PKA? ---
2. co to jest KNOW? "
Uczelnia? wydział? 50
stypendiów doktoranckich po
4000 zł to raczej grupa
wydziałów, uczelnia?
No i wysokość tego stypendium
to policzek dla pracowników
(toż to nasza pensja
profesorska z dodatkiem za
staż pracy!). ---- 3
przewiduję zaciekłą walkę o
status KNOW, dużo ostrzejszą
niż przy studiach zamawianych,
a kryteria będą zapewne
administracyjne! --- 4. co to
jest doktorant-prymus, któremu
damy stypendium 2000 zł, czyli
prawie pensje adiunkta bez
zajęć dydaktycznych adiunkta?
taki ze srednia 5.0? Czyli
doktorant pedagogiki? 5. ----
Dlaczego założono sztywne
wydatki na KONOW-y bez
uwzględnienia liczby
pracowników KNOWów?
|
| autor: ~Zbyszek |
|
| Pamietajmy jesienia 2010 r.!!! - 2009-10-19 12:15:31 |
| Prezydencka Rada ds. Edukacji
i Badań Naukowych przeciw
zniesieniu habilitacji - to
tytul artykulu w GW z
2008-04-26 i wszystko jest
JASNE przy obecnym rozlozeniu
glosow w parlamencie. Artykul
mial swoja kontynuacje - w
czerwcu 2008r. przy okazji
wreczania nominacji
profesorskich - Pan Prezydent
dwukrotnie sugerowal mozliwosc
uzycia weta. |
| autor: ~sprawdzam |
|
| @adiunkt - 2009-10-19 11:48:04 |
| Czy chodzi o PJES czyli słynny
pies pewnego małżenstwa z
Olsztyna? |
| autor: ~ Lutek Kresowiak |
|
| Jak to robią sąsiedzi - 2009-10-19 09:42:30 |
| Podobają mi się niektóre
rozwiązania w Czechach. Po
pierwsze, istnieje tam system
dużych grantów dla wydziałów
(a nawet instytutów) i dobre
naukowo małe jednostki
pozyskuja w ten sposób nawet
większość (np. 2/3) środków na
swą egzystencję (etaty itp.).
Niestety chyba chce się tam
odejść od tego systemu.
.......... Po drugie
umiejętnie załatwiono kwestię
habilitacji; jest, ale jakby
nie ma kluczowego znaczenia
(nie jest konieczna do
profesury uczelnianej,
aczkolwiek bynajmniej nie
zaszkodzi). |
| autor: ~Jan (Janek) |
|
| Rotacja - 2009-10-19 09:36:13 |
| Podział na uczelnie elitarne i
te inne miałby sens, gdyby
właśnie w uczelniach
elitarnych zarządzić
przyspieszona rotację
(przynajmniej w okresie
najbliższych 5-10 lat):
automatyczne odchodzenie osób
"nieproduktywnych"
ze stanowisk adiunkta, a
zwłaszcza profesora, oraz
bardziej rotacyjne traktowanie
stanowiska wykładowcy.
......... Tego prawie na pewno
NIE BĘDZIE, a zatem to
wydzielenie "elity"
to taki trochę "pic na
wodę". W
"uczelniach
elitarnych" będzie
zamrożony obecny poziom
kadrowy i naukowy (dobry, czy
zły - zależy od wydziału).
......... A co będzie w
publicznych uczelniach
"nieelitarnych" na
nie-bogatych
(ścisłych-przyrodniczych)
wydziałach - to aż boję się
myśleć. Nie pomoże to w
odwróceniu trendu
anty-ścisło-technicznego
panującego obecnie w Polsce.
.......... Bogate wydziały
natomiast będą zmuszone do
większej konkurencji ze
szkołami prywatnymi - i
dobrze. |
| autor: ~Jan (Janek) |
|
| rotacja - 2009-10-19 08:55:11 |
| Jeżeli chcemy otworzyć polskie
uczelnie na zdolnych ludzi w
ogóle, a zdolnych ludzi z tzw.
Zachodu w szczególności, to na
czyje etaty ci ludzie wejdą? W
moim instytucie za mojej
kilkunastoletniej pamięci za
brak wyników zwolniono 1
osobę, a kilka przeniesiono na
stanowiska nienaukowe. Tak
więc etat jest dobrem
najwyższej rangi, które
zwalnia się wyłącznie w wyniku
procesów naturalnych:
emerytura lub zmiana pracy w
związku z zamianą szkół
pedagogicznych na
uniwersytety. Pytam więc: czy
postulanci radykalnych zmian
zdają sobie sprawę z
konsekwencji? Ilu kierowników
sklepów PSS Społem z czasów
PRL pracowało w handlu po 10
latach od wprowadzenia reformy
Balcerowicza?
|
| autor: ~Zbyszek |
|
| Biurokracja, biurokracja,
biurokracja... - 2009-10-19 07:57:07 |
| Nie zauważyłem, czy
przedstawiane tu propozycje
blokują ponowne objęcie
funkcji rektora przez o. dr.
Tadeusza Rydzyka? Czy może
jednak Pani Minister zostawiła
to do przeprowadzenia przez
odnośną komisję sejmową?
Panowie Schetyna i Palikot
wraz z Panem Niesiołowskim
zrobią z tej Ustawy co trzeba!
A pomogą im lobbyści a KRASP,
CK, PKA itd. itp. Dlatego nie
należy za bardzo przywiązywać
się do przedstawionego
projektu. Dla przykładu:
jeszcze około 20-go września
na e-stronach Ministerstwa
wisiał projekt zmiany
Rozporządzenia o minimach
kadrowych zwiększający
dopuszczalną liczbę
zagraniczniaków z jednego do
dwóch. A w końcu września
projekt ten nie wszedł w życie
i wyparował (lobbyści?). Przy
okazji: w prezentowanych
Założeniach Pani Minister
dokonała dziwnego, żeby nie
powiedzieć rasistowskiego,
podziału naukowców na
pochodzących z OECD (a więc, w
zasadzie, białych ludzi) i
resztę Świata. Dziwnym
wyjątkiem jest dyskryminacyjna
wymiana Słowian południowych i
wschodnich na Turków,
Japończyków i Koreańczyków.
NIE ROZUMIEM. |
| autor: ~Maciej Horowski |
|
| Igla...w stogu siana! - 2009-10-19 01:44:38 |
| W czesci dotyczacej "
Zmiany w ustroju uczelni
publicznej" czytamy na
str 46:
"W trybie konkursowym
rektor będzie wyłoniony w
drodze otwartego konkursu,
spośród osób posiadających co
najmniej stopień doktora oraz
przygotowanie
i doświadczenie
menedŜerskie. W
przypadku, gdy rektor zostanie
wyłoniony w trybie
konkursowym, będzie mógł
powołać kierowników
podstawowych jednostek
organizacyjnych uczelni
(dziekanów) po uprzednim
przeprowadzeniu konkursów.
Jeśli statut tak postanowi
rektor będzie mógł powoływać w
trybie równieŜ
dyrektorów
instytutów. Rektor wyłoniony w
trybie konkursowym będzie
powoływał osoby
na funkcję zastępców w liczbie
określonej przez statut.
Zastępca rektora do spraw
naukowych będzie powoływany,
za zgodą senatu, spośród
nauczycieli akademickich
posiadających stopień naukowy
doktora habilitowanego."
To jet naprawde juz COS! Ale
ten tekst jest o jeden wyraz
za dlugi . Nalezy
bezsprzecznie usunac ostatnie
slowo
"habilitacyjnego"!!
i postawic kropke po slowie
"doktora". |
| autor: ~Podatnik |
|
| Nadzieja matka glupich - 2009-10-18 18:33:03 |
| Miałem nadzięję, że nauka
polska jednak poddźwignie się
z tego upadku, a dno moralne i
naukowe zostanie odsuniete od
koryta. Jednak nie, to co
zaproponowano w przypadku
"Osoba aktywna
naukowo", to jest po
prostu dno. Przynajmniej jedna
publikacje w czasopismie za 10
punktow w ciagu ostatnich lat
!!!!!!!!! Na to lapie sie
kazdy kretyn z mojego
instytutu. Jest takie polskie
czasopismo z listy (ma 10
punktow), do ktorego
przyjmowane jest wszystko jak
leci, koszt publikacji to
okolo 60 zl za strone. Dalej
miernoty beda przy zlobie ! |
| autor: ~adiunkt |
|
| @paweł - 2009-10-18 17:12:58 |
| Ale kluczem do profesury
belwederskiej jest habilitacja
, która kogoś ktojest niczym (
podkreslam wyraz niczym (bo
nikim to by było do
przełkniecia) czyni wg słów
prezydenta RP "
"arystokratę
akademickiego". Znam z
mego instytutu kilku którzy
mówia ,ze habilitacja to
szlachectwo . O dorobek nie
pytajcie - rozpacz.
A propos : wzywam wszystkich
do bojkotu wyborów
prezydenckich w środowisku
akademickim , ponieważ
Prezydent Kaczyński
sprzeniewierzył ideały reform
, swoim głupim gadaniem
"o arystokracji" .
A ludzie Tuska, do tej pory
nic nie zrobili . Mając taką
siłe ulegli dykaturze
starców. Choć to ich zaplecze
( młodzi, prywatne szkoły) by
najwiecej skorzystało. A
komunisci nawet woli zmian nie
manifestują. Jedynie poseł
Górski jawi sie jako
porządny człowiek. |
| autor: ~ Lutek Kresowiak |
|
| ustawa - 2009-10-18 16:25:29 |
| Calata ustawa jest niestety
wysilkiem nietrafionym
kompletnie. Niestety nawet jak
zostanie uchwalona niczego nie
zmieni i nadal bedzie bronic
"polska Nauke" przed
naplywem konkurencji z
zagranicy zarowno polkiego jak
i obcego pochodzenia.
Problemem nie jest jak wielu w
polsce twierdzi habilitacja a
stopien anukowy profesora
nadawany przez prezydenta.
Taki stpien nie ma
najmnijeszego sensu. Za
granica to uniwersytetey maja
prawa nadawania tytulow
profesorskich i o prestizu
danego naukowca decyduje na
jakimm uniwersytecie pracowal
i gdzie jaki tytul otrzymal. W
systemie polskim nie ma
znaczenie czy ktprs prauje w
instytucie naukowym w Klaju
wielkim czy na UJ czy UW.
Jesli zostanie zgloszony przez
maciezysty instytut to i tak
dostanie tytul prezydenckiego
profesora i wszelkie z tym
zwiazane benefity. W ten
sposob uczelnie nie moga
podnoscic wlasnego prestizy.
Dodatkowo stwarza to bardzo
trudne zadanie dla
obcokrajowcow bo ich szanse na
otrzymanie tytulu
prezydenckiego sa minomalne.
Kolejnym problemem ktory
ustawa nie rowziazuje to
mozliwosc wolnego zatrudniania
naukowcow w celu prowadzenia
bdan. Na zachodzie czlowiek z
doktoratem i 3=4 latami
postdocka moze szukac
samodzielnego stanowiska
naukowego i o jego zatrudnienu
decyduje rada naukowa danego
instututu. Proponowanie zeby w
polsce decydowal o tym rektor
jest bez sensu. po pierwsze
odbiera autonomie instytytom
po drugie sprawia ze taka
sytuacja staje sie wyjatkowo
bo przeciez p.rektor nie
zajmuje sie zwyklymi sprawani
(w wiekszosci wypadkow nie
pozwala mu na to jego ego lub
brak jednej z polkul mozgu).
Warunek ze taka osoba musi
miec piec lat samodzielnej
pracy naukowej i dodatkowo
wypromowac jednego doktora to
kolejne nietrafione sito.
Osoby ktore utrzymaly sie w
tym konkurencyjnym srodowisku
przez piec lat za granica to
nie sa osoby ktore beda
chcialy zmienic swoje warunki
pracy na siermiezne warunki w
polsce. Zwlaszcza ze po pieci
latach maja szanse w wielu
przypadkach na tenure i stpien
associate professor. POco wiec
wracac w tym moemencie do
polski i narazac sie na
docinki ze nie jest sie
"prawdziwym
profesorem" bo co to za
profesor bez habilitacji. Po
drugie wiele placowek
naukopwych na zachodzie jest
ustanowionych przez szpitalach
(np. wiekszosc harvadzkich
laboratorii to laboratoria
przyszpitalne) gdzie
nastawienie jest pzrede
wszystkim na prowadzenie badan
nauowych. Proby poszukiwania
doktorantow sa z gory skazane
na niepowodzenie i wielu
wysmienitych naukowcow nawet
nie ma szansy o tym myslec.
Wprowadzenie tego warunku do
ustawy jest kolejnym mydelniem
oczu i utrudnieniem. Zwlaszcza
ze fakt wypromowania
doktoranta w polskich warunkaj
o zadnym dorobku czy klasie
naukowej nie swiadczy bo
poziom doktorantow jest
niezuytki w wielu miejscach.
Ustawa jesli chialaby byc
narzedziem przyciagajacum
uczonych z zagranicy powinna
starc sie przyciagnac mlodych
ludzi po 2-3 latach postdocka
ktorzy zaczynaja szukac
samodzielnej pracy. Na
zachodzie nie musza niczego
jzu zdobywac w sensie stpni
naukowych i jelsi maja dobre
publikacje i granty moga
zostac assistan professor
dostac welcome package na 3
lata i zakladac lab. W polsce
takiej mozliwosci nie maja. I
suatwa w obecnym ksztalcie
tego nie zmieni. Jest jedynie
pozorna proba zmiany
rzeczywistosci i udawaneim ze
cokolwiek robimy i ze wogole
chemy przyciagnac ludzi z
zagranicy. Otoz nie chcemy bo
sie boimy bo nas wygryza b sa
lepsi maja wiecej kontaktow na
arenie iedzynarodowej mysla
innymi schematami lub bez
zchamatow. Jesli to forum ma
wogole jakies moce to powinno
starac sie te ustawe zmienic
duzo bardziej. Przyznac
uczelniom prawa do nadawania
tytylow profesorskich, moze
zostawyc tytol prezydencki dal
naprawde wybitnich dwoch
trzech w roku profesorow, jako
uklon w strone tradycji,
pozostawic habilitacje ale
jako opcje wyboru (ponoc
bardzo podnosi poziom wiedzy u
humanistoiw) a ie jako
obowiazkowa sciezke kariery i
wprowadzic mozliwosc
zatrudniania naukowcow na
kontark poczynajac od poziomu
postdocka a konczac na
profesorach (peicioletnie
kontrakty dla profow powinny
byc norma -po tym okresie
powinna byc reewaluacja -
jesli ma granty i jest
produktywny to zostaje jelsi
nie ma i przepeiprzyl ten czas
niech szuka pracy na innym
(gorszy?) uniwerku).
Oczywiscie te postulaty sa
bardzo liberalne i skazuja
"polskich nuakowcow"
na ciagla konkurencje ale
innej drogi do wyciagniecia
polksiej nauki z tego kryzysu
nie ma. |
| autor: ~Pawel |
|
| prezydent też ma habilitację - 2009-10-18 16:15:41 |
| prezydent ma habilitację i za
nic nie chce jej likwidacji,
dlatego prezydentem powinna
zostać osoba bez habilitacji |
| autor: ~kandydat nauk |
|
| RE feliks - 2009-10-18 14:04:32 |
| Swoje weto w przypadku
likwidacji habilitacji i
tytulu naukwego profesora
zapowiedzial Prezydent RP w
czasie nominacji profesorskich
w czerwcu 2008 r. To sprawe
zamknelo dla znowelizowanej
ustawy od 2010 r. Ciekawe czy
w podziekowniu 'arystokracja
polskich uczelni' (cytat z LK)
zapewni mu dzieki temu
reelekcje... |
| autor: ~sprawdzam |
|
| Otwarcie uczelni - 2009-10-18 12:53:13 |
| C.Otwarcie uczelni na
wybitnych badaczy z zagranicy
Hermetyczność ścieżki awansu
naukowego w Polsce sprawia, że
naukowcy z innych krajów
(a także Polacy, których
kariera naukowa przebiegła za
granicą) muszą przejść dość
skomplikowaną i sformalizowaną
procedurę weryfikacyjną;
dotyczy to również tych,
którzy posiadają znaczące
osiągnięcia naukowe i
dydaktyczne, a także dorobek
związany z kierowaniem dużymi
zespołami badawczymi. Jest to
jedna z barier przyjazdów i
powrotów do Polski uczonych,
których kariera przebiegała za
granicą.
W tym zakresie proponuje się:
o Wprowadzenie możliwości
podejmowania przez rektora
decyzji o zatrudnieniu na
stanowisku profesora
nadzwyczajnego i wizytującego
(bez konieczności
przechodzenia procedury
habilitacyjnej) nie tylko
cudzoziemców i obywateli
polskich, którzy uzyskali
stopień doktora za granicą,
ale równieŜ obywateli
polskich, którzy uzyskali
stopień doktora w Polsce i
podczas pracy za granicą przez
minimum pięć lat kierowali
samodzielnie zespołami
badawczymi,
wypromowali przynajmniej
jednego doktora oraz posiadają
znaczący dorobek i
osiągnięcia
naukowe. Decyzja ta będzie
podejmowana na wniosek
kierownika podstawowej
jednostki
organizacyjnej, bez zasięgania
opinii CK. (Chodzi o
wykreślenie ust. 2 art. 115
PSW). Zmiany te obejmują
równieŜ uczelnie
wojskowe.
55
o Przyznanie cudzoziemcom i
obywatelom polskim, którzy
uzyskali stopień doktora za
granicą oraz obywatelom
polskim, którzy uzyskali
stopień doktora w Polsce i
podczas pracy za granicą przez
minimum pięć lat kierowali
samodzielnie zespołami
badawczymi, wypromowali
przynajmniej jednego doktora
oraz posiadają znaczący
dorobek i osiągnięcia naukowe
pełni uprawnień naukowych i
dydaktycznych, które
przysługują w Polsce doktorom
habilitowanym na mocy ustawy
Prawo o szkolnictwie wyższym
oraz Ustawy o stopniach
naukowych i tytule naukowym.
Ograniczenie wyżej
wspomnianych uprawnień (oraz
istniejącego uprawnienia do
zatrudniania
na stanowisku profesora
nadzwyczajnego i wizytującego
cudzoziemców i obywateli
polskich, którzy uzyskali
stopień doktora za granicą) do
osób, które uzyskały stopień
doktora lub wspomniane wyżej
osiągnięcia naukowe w kraju
Unii Europejskiej lub OECD.
(Naukowcy legitymującymi się
uprawnieniami/doświadczeniem
nabytymi poza UE/OECD nadal
mogliby uzyskiwać wspomniane
uprawnienia, ale przy
pozytywnej opinii CK.)" |
| autor: ~Józef Wieczorek |
|
| Habilitacja to relikt PRL - 2009-10-18 12:51:06 |
| i ministerstwo nie zamierza go
zlikwidować, bo opór
postkomunistycznego betonu
jest zbyt silny, a oznaczałoby
to liwidowanie drugich etatów
dla niezastąpionych
habilitowanych z namaszczenia
PRL |
| autor: ~feliks |
|
| system autoteliczny - 2009-10-18 12:49:44 |
| w założeniach
:"Biurokratyczne
procedury awansu naukowego
powodują, że polska nauka
staje się systemem
autotelicznym,
zaspokajającym w jakimś
stopniu potrzeby kreowane
przez siebie. Prowadzi
to do sytuacji, że mimo
licznych doktoratów oraz
habilitacji, stosunkowo mało
osiągnięć naukowych zyskuje
uznanie międzynarodowe w
postaci cytowanych publikacji
czy rejestrowanych patentów.
Na tle innych krajów
europejskich polscy uczeni
publikują stosunkowo mało w
istotnych periodykach
naukowych." |
| autor: ~Józef Wieczorek |
|
| o hamowaniu karier - 2009-10-18 12:48:23 |
| z założeń:
'Polska nauka jest
niejednolita. Są uczelnie i
dyscypliny naukowe, w których
wartość
doktoratów i habilitacji jest
na wysokim poziomie, są jednak
też instytucje naukowe, w
których karierę akademicką
realizują osoby bez potencjału
naukowego, bowiem uczelni
zależy na uzyskiwaniu
uprawnień, albo przeciwnie są
takie szkoły wyższe, w których
wykorzystywane są
formalno-prawne
przyczyny aby hamować karierę
młodym naukowcom.' |
| autor: ~Józef Wieczorek |
|
| stan obecny - 2009-10-18 12:46:04 |
| Z założeń wynika, że MNiSW
zdaje sobie sprawę odnośnie
cech naszego systemu:
m.in. 'Jest faktem, że zarówno
struktura wiekowa, rozwój
kolejnych etapów kariery
naukowej, jak i wynagrodzenia
pracowników
naukowodydaktycznych w
polskich uczelniach znacząco
odbiegają od standardów
światowych. '
'Przypadki patologii
eksponowane wobec
niektórych uczelni
niepaństwowych, jednakowo
towarzyszą obu sektorom i na
nich nie można
budować przyszłości (np.
sprawy plagiatów w przewodach
doktorskich i habilitacyjnych
znanych z uczelni
państwowych).'
' Niektóre uczelnie
niepaństwowe z całą mocą
ujawniły w działaniu istnienie
bardzo niekorzystnych zjawisk
w rodzaju kupowania dyplomu za
czesne, plagiatów, prowadzenia
fikcyjnej dokumentacji, itp.
Zjawiska te kazały przyjrzeć
się uczelniom państwowym,
które okazały się również
obarczone różnymi
„nieprawidłowościami
”. Patologie w
szkolnictwie wyższym
zdecydowanie obniżają
konkurencyjność (uczelni).'
' Polskie uczelnie są
zarządzane tradycyjnie, w
sposób demokratyczny
(elekcyjny),
co powoduje, że zarządzanie
uczelnią z natury rzeczy ma
charakter zachowawczy '
' Dostrzegalny jest także brak
tradycji porównywania ocen
jakości pracy naukowej
i dydaktycznej uczelni oraz
powiązania efektów działania z
finansowaniem uczelni
publicznych.
Polskie szkolnictwo wyższe
jest słabo przygotowane do
funkcjonowania w warunkach
rynkowych.'
itd |
| autor: ~Józef Wieczorek |
|
|
|