Strona główna    Kontakt z Redakcją NFA    Logowanie  
Szukaj:

Menu główne
Aktualności:
Gorący temat
Wydarzenia
Książki, recenzje
Ogłoszenia
Archiwum
Bibliografia NFA

Władze Fundacji NFA
Cele Fundacji NFA
Co warto wiedzieć o NFA
Formy aktywności NFA
NFA w mediach
NFA w opiniach
Jak wspierać NFA
Informacje

Linki

Rekomenduj nas
Redakcja
Kontakt z Redakcją
Artykuły
Nowości
Europejska Karta     Naukowca
Patologie środowiska     akademickiego
Oszustwa naukowców
Mobbing w środowisku     akademickim
Etyka w nauce i edukacji
Debata nad Ustawą o     Szkolnictwie Wyższym
Perspektywy nauki i     szkolnictwa wyższego
Czarna Księga     Komunizmu w Nauce i     Edukacji

Wszystkie kategorie
Inne
Reforma Kudryckiej
Postulaty NFA
Reformy systemu nauki
WHISTLEBLOWING
NFA jako WATCHDOG
NFA jako Think tank
Granty European Research Council
Programy,projekty
Polonia akademicka
Kij w mrowisko
Przez khmary okulary
Rankingi
Kariera naukowa
Finanse a nauka
Poradnik dla doktoranta
Sprawy studentów
Jakość kształcenia
Społeczeństwo wiedzy
Prasa zagraniczna o nauce w Polsce i UE
Tytułologia stosowana
Cytaty, humor
Listy
Varia
ZNAK dla NFA
Lustracja w nauce i edukacji
Bibliografia NFA - chronologicznie
Subskrypcja
Informacje o nowościach na twój e-mail!
Wpisz swój e-mail i naciśnij ENTER.

Najczęściej czytane
Mobbing uczelniany
Tajne teczki UJ, ...
Darmowy program a...
Stanowisko NIEZAL...
Amerykańska konku...
Jasełka akademick...
Inna prawda o ucz...
Powracająca fala ...
O nauce instytucj...
Urodzaj na Akadem...
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Strefa NFA
Statystyki

użytkowników: 0
gości na stronie: 8


Polecamy
Polski Cyrk Naukowy
(strona archiwalna)


Ranking Światowych Uczelni 2009







Komentarze do "GORĄCY TEMAT: Dyskusja nad założeniami do nowelizacji ustawy "

Larwy - 2009-12-09 17:38:21
Wy tu o Macukowej a tu na FA opis historii jak jakiś faszysta zakpił z posiadaczy stopnia dr hab nauki polskiej. Rozstrzelac xenofoba.
autor: ~ prof. Józef Beton

Macukowa&Lizbijczycy - 2009-12-08 17:55:46
Zapytanie głupawa jest cześć ta , że Marszałek Instytut fizkultury dla jednej z kocahnic zrobił ,czy ta ,że Karol w Lędzinach robił. Z tego co wiem to obie są prawdziwe , a czy głupawe to już inna sprawa. Było nie było obywatelka prof. Macukowa - jest mi szczegolnie bliska - i nie tylko ,ze wspomina czasy lat 70 ' gdy za adiunkta robiła i kaształciła wysportowanych młodzieńców z Ludowo -socyjalistycznej Dżamahariji, ale dla tego ,że broni nas przed tymi z Zachodu i broni Świetej habilitacji. Bo bez habilitacji jak adiunkci: niczym. Wasz Józef Beton
autor: ~ prof. Józef Beton

RE: KCM - 2009-12-08 10:12:24
@Habil: głupawe nie głupawe. Różni ludzie wchodzą na stronę NFA i może warto aby nie mieli wątpliwości, że prof. KCM, rektor UW jest przedstawicielką nauk ścisłych - fizykiem. Takie na pozór błahe rzeczy i wątpliwe poczucie humoru ogromnie wpływają na ocenę poziomu dyskusji pracowników naukowych.
autor: ~interdyscyplinarni.blogs

prof uczelniany bez hab - 2009-12-08 10:07:33
@prof Józef Beton: takie bełkotliwe uwagi wprowadzające zamęt informacyjny zdecydowanie nic nie wnoszą do dyskusji. Natomiast polecam zainteresowanie się propozycją rektorów zniesienia wymogu habilitacji dla osób które wybierają ścieżkę dydaktyczną a nie naukową a w związku z tym wprowadzenie stanowiska profesora uczelnianego.
autor: ~interdyscyplinarni.blogs

KCM - 2009-12-08 08:45:27
Pierwsza czesc wypowiedzi rzeczywiscie jakas glupawa ale z druga nie mozna sie nie zgodzic.
autor: ~Habil.

Macukowa&Lizbijczycy - 2009-12-07 22:36:21
Profesor Macukowa, co dzierży stolec rektora Uniwersytetu im Marszałka Józefa ( nie mylić z Akademią Fizkultury , której genesis sięga Instytutu, który Marszałek dla kochanicy stworzył) jest niewątpliwie humanistką , intelektualistką i erudytką ponieważ tak jak humaniści , intelektualiści i erudyci po wodzą Karola co w Lędzinach robił, zapobiegła temu klero -faszystowskiemu spiskowi przeciwko zniesieniu habilitacji.
autor: ~ prof. Józef Beton

przystojni młodzi Libijczycy - 2009-12-07 21:50:54
@prof Józef Beton: o jakiej humanistce prof Macukowej jest ta kwestia?
autor: ~interdyscyplinarni.blogs

przystojni młodzi Libijczycy - 2009-12-05 21:13:53
Profesor Macukowa to wybitna humanista i itelektualistką oraz eurdytka jako przy jak przystojni chlopcy z IBL PAN którzy tyle rocznie punktów robią i są tak gęsto cytowani za pieniadze podatnika. Profesor Macukowa z rozrzewnieniem jak przystojni , wysportowani śniadzi chłopcy z Ludowo -socjalistycznej Jamahiriji przychodzili do niej po zaliczenie wielokrotnie , ach te lata 70 ' to były czasy .
autor: ~ prof. Józef Beton

KCM-mysli...? - 2009-12-05 18:22:19
Na pozytywnie-to w latch 70-tych tak zle, jak obecnie, nie ksztalcono w Polsce? Na negatywnie-nigdy nie potrafimy stworzyc warunkow pracy i rozwoju, jakie po doktoracie, zapewniaja osrodki zagraniczne? Na codzien-to,ze jestesmy..to wystarczy?
autor: ~Zdzislaw Szulc

KCM - zlote mysli o mobilnosci - 2009-12-05 11:51:55
Rektor UW w kmisji sejmowej 18 liostopada: "Przy okazji chcę podkreślić, że nie powinniśmy fetyszyzować niektórych rzeczy. Kiedy słyszę, że mamy mieć łatwiejszą ścieżkę dla osób wracających zza granicy, to przypominają mi się czasy, jak w Uniwersytecie Warszawskim studiowało wielu Wietnamczyków, a na Politechnice Warszawskiej Libijczyków, którzy wracali do swoich krajów i obejmowali stanowiska nie niższe niż wiceminister. Nie chciałabym, aby Polska znajdowała się w tej grupie. Musimy szanować to, co robimy na swoim terenie. Nie ulega wątpliwości, że gdybym mogła zapewnić młodym ludziom mobilność, to wprowadziłabym rozporządzenie, że nie przyjmę adiunkta po doktoracie, jeżeli nie ma stażu za granicą. Nie bałabym się, że on do mnie nie wróci, jeżeli mogłabym mu zapewnić warunki finansowe i przede wszystkim warunki jego kariery naukowej na miejscu."
autor: ~sprawdzam

rózni sa uczeni - 2009-12-05 09:48:09
"Janusz" ma racje. Ale nie każdy uczony jest dobry. A niedobry ustawy potrzebuje. Tylko nie pytajcie teraz, których mamy więcej.
autor: ~w.korczynski

Najlepsza reforma to - 2009-12-04 21:20:32
krotka ustawa o zamknieciu dotychczasowych przepisow o stpniach itp. Dobry uczony nie potrzebuje ustaw o jego wartości.
autor: ~Janusz

strategia srodowiskowa - 2009-12-04 09:40:38
PDFy juz sa dostepne na stronie FRP. Projekt kosztowal 400 tysiecy zlotych. Koszty opracowania pokryte w wiekszosci przez polskich podatnikow (przez uczelnie dotowane z budzetu).
autor: ~sprawdzam

@bez znaczenia - 2009-12-03 11:01:40
Jasne, że tak bywa. Ale przynajmniej ten kto pracuje jakos się liczy, GDYBY odszedł - byłoby gorzej dla katedry. ..... Zatem do 'a' (płacenie za efekty) trzeba dodać `b' (mobilnosć, negocjacje). ....... Czasem warto nawet poniesc pewne (chwilowe na ogół) straty - np. odchodząc lub nie wchodząc w interesy z szemranymi postaciami. ........ Bo inaczej, to faktycznie: podtrzymuje sie egzystencję miernych szefów. ...... Reasumując: z punktu widzenia podatnika racjonalne jest płacenie za efekty. Natomiast kolejną sprawą jest kwestia zarządzania. ...... Jeśli jednak mierny, ale groźny szef zgromadzi pod swym butem grono zdolnych "robotników" i pracują oni efektywnie: to właściwie (z punktu widzenia zewnetrznego) wszystko jest O.K., moze facet ma zdolności dobrego ekonoma? Ale naukowcy powinni swój rozum mieć i takich patologii swym talentem nie wspierać. Bo inaczej powstaje głupia sytuacja: szefowie mają dorobek (niby cudzymi rękami zdobyty, ale kto to sprawdzi czy oceni?) i w ten sposób "są kryci". ............ Ale gdyby NAWET dorobku w rozliczeniach nie brać pod uwagę, to byłaby jeszcze znacznie większa tragedia.
autor: ~Jan (Janek)

Re: KRASP wreszcie z charakterem?? - 2009-12-02 19:02:40
Przekaz medialny jest wciaz niepelny, stad tez trudno ujac propozyje KRASPu (wprowadzenie stopniowe czesnego) jako zupelnie dobry, badz tez nietrafiony pomysl, w chwili obecnej. Dwie sprawy sa tu obecnie godne uwagi odnosnie Kraju i stanu szkolnictwa/mozliwosci wyboru: konkurencyjnosc uslug (na terenie calej EU) i mozliwosc oceny i porowanania rezultatow pracy/projektu na rzecz srodowiska/reform/strategii rozwoju od reki! Czekamy na pelny dokument na ten temat i jego ewaluacje...Z uchwal i zadan o wiecej pieniedzy nic nie wyniko, i nie wyniknie. A moze tak wprowadzic pelna odplatnosc za studia wyzsze ale zarazem obizyc wszytkim podatki ( o te kwote)?
autor: ~Zdzislaw Szulc

@bez znaczenia - 2009-12-02 17:58:07
Obywatel bez znaczenia wie doskonale ,ze na Zachodzie nauk upadła , bo tam nie odbyło sie żadne kolokwim habilitacyjne a ich nauka leży . Nie to co u nas . My jestesmy potegą . Aby do nas do łaczyć oni muszą wprowadzić habilitacje i dożywotnie profesury . Wtedy dopiero nam dorównają
autor: ~ prof. Józef Beton

@Janek - 2009-12-02 16:40:49
"Ten stan rzeczy mozna zmienić, gdyby rozliczać za EFEKTY. Jeśli wydział, czy katedra miałby płacone nie za samo swe istnienie, czy za ilość "utytułowanych" (którzy sami siebie utytulowali), ale za efekty (na uniwersytetch: głównie za publikacje, i to z mocną wagą uwzględniającą ich jakość), to wówczas jednostki kiszące się w sosie własnym nie miałyby środków na badania i musiałyby mysleć o dopuszczeniu tych zdolnych, choc niepokornych. ....... " Akurat, ten zdolny wypracuje środki dla katedry, utrzyma ją, ale sam środków na badania nie dostanie, znam to z autopsji.
autor: ~bez znaczenia

smutna POLSKA rzeczywistość - 2009-12-02 16:38:22
zniesienie habilitacji teoretycznie rozwiązuje problem blokowania awansu w praktyce posłuży do szybkiego awansowania miernot (dzieci i kolegów itp.) bo nie będą nawet musieli ani znać ani rozumiec tego co będzie w ich publikacjach wystarczy, że tatuś/mamusia/kolega prace napiszę i doda wspołautora. Teraz chociaż jest bariera kolokwium na którym cos powiedzieć jednak trzeba. W Polsce każdy sposób rozwiązania problemu zostanie wykorzystany jako wyjście awaryjne.
autor: ~bez znaczenia

KRASP wreszcie z charakterem - 2009-12-02 16:19:22
Pomysl KRASP-u, aby wprowadzic czesne jest pomyslem dobrym. Duzo patologii na uczelniach ma swoje zrodlo w tym, ze wszystko jest takie "niczyje". Oczywiscie sa kraje europejskie, gdzie czesnego nie ma, a mimo to jest lepiej niz w Polsce. Dodajmy, ze jest tylko troche lepiej, i nie ma powodu, aby wzorowac sie na drugiej lidze, skoro jestesmy trzecia. Poza tym musze powiedziec, ze przynajmniej w tym punkcie, KRASP zaskoczyl mnie pozywnie. Spodziewalem sie wylacznie "sloganow pod publiczke", a propozycja wprowadzenia czesnego na pewno do takich nie nalezy.
autor: ~Zbigniew

Kto się boi likwidacji habilitacji - 2009-11-29 22:39:51
to POSTKOMUNA BOI SIĘ LIWKIDACJI HABILITACJI I TYM SAMYM POBIERANIA PENSJI Z KILKU ETATÓW
autor: ~wirginia w.

@Bronek - 2009-11-26 08:19:11
Ten stan rzeczy mozna zmienić, gdyby rozliczać za EFEKTY. Jeśli wydział, czy katedra miałby płacone nie za samo swe istnienie, czy za ilość "utytułowanych" (którzy sami siebie utytulowali), ale za efekty (na uniwersytetch: głównie za publikacje, i to z mocną wagą uwzględniającą ich jakość), to wówczas jednostki kiszące się w sosie własnym nie miałyby środków na badania i musiałyby mysleć o dopuszczeniu tych zdolnych, choc niepokornych. ....... Ustawa - nie zawadzi, jeśli w niej będzie stało konkretnie, że warunkiem koniecznym habilitacji czy doktoratu jest konkretna ilość publikacji odpowiedniej rangi. Ale szybciej i prościej załatwią to decyzje ministra, który rządzi przecież rozdziałem pieniędzy.
autor: ~Jan (Janek)

Temat rzeka - 2009-11-25 19:25:52
Ludzie, którzy walczą z kolesiostwem - to najczęściej Ci którzy nie mają ważnych znajomych, ale za to chcą sobie poprawić humor obserwowaniem jak upada ktoś, kto do czegoś tam doszedł. Zlikwiduje się jeden układ natychmiast powstanie drugi, złożony z najczęściej z tych co jeszcze niedawno walczyli z niesprawiedliwym uprzywilejowaniem.
autor: ~Adam

ustawa - 2009-11-25 16:28:41
Żadna ustawa nie zmieni nic jeżeli nie zmieni się układów personalnych, nie rozbije się klik, które o wszystkim decydują. Każdy wie ,że np konkursy w Polsce są fikcją zawsze wygrywa protegowany a nie człowiek uzdolniony. Stopnie i tytyły naukowe są dla swoich. Sprzyja temu możliwość pisania tzw. koleżeńskich recenzji prac "naukowych", utarła się praktyka powoływania ciągle tych samych recenzentów , bez oglądania się na ich kompetencje w danym temacie, którzyt piszą kilkadziesiąt recenzji doktorskich i habilitacjnych, nawet bez czytania przedstawionej pracy (to wcale nie żart: cytat z recenzji pracy profeosdrskiej: nie czytałem prac, ale wiem że praca jest słaba). Jednocześnie pomija się demonstracyjnie znawców tematyki a niepoprawnych politycznie m. in. dlatego, aby nie mogli się wykazać przy swoim awansie dorobkiem recenzenckim. Stąd mamy na uczelniach całe koterie, grup[y interesów, klany rodzinne, pociotków, miernot,ascetów intelektualnych, którzy gwarantują żelaznym dyrektorom czy dziekanom nieustanny sukces w "demokratycznych" wyborach a elektoratowi daje to święty spokój, nagrody, ordery, dotacje itp. Tego nie zmieni chyba żadna ustawa.
autor: ~Bronek

@Janus - 2009-11-23 11:16:13
Też mam takie wrażenie. A przecież prościej byłoby (bo wtedy i weto nie grozi i nie trzeba tak dłuuuugiego czasu na dyskusje), aby minister po prostu lepiej wykrzystywał swe prerogatywy, płacąc za efekty i żądając tych efektów. ......... Jednostki z nadmiarem zatrudnienia niepublikującej (w dobrych pismach) profesury powinny mieć mocno obcięte finansowanie.
autor: ~Jan (Janek)

Ta reforma utrwala - 2009-11-20 19:00:55
biezacy uklad. Dokad nie rozwali sie CK i "grup trzymajacych sie razem" nic sie nie zmieni. Dalej rzadzi szef, dziekan recenzent itp. nawet bez z zerowym dorobkiem punktow IF. Jak moga ONI byc obiektywtywni, jak ich krew zalewa ze podoopieczny w takim rankingu lepiej stoi od niego. Bez uczciwej weryfikacji dorobku wszystkich od doktora do profesora, przeliczonej na osobę a nie grupy dopisujacych sie kolesiow itd. nie ma co marzyc o likwidacji powszchnej patologi w NAUCE POLSKIEJ.
autor: ~Janus

Tzw. reforma - 2009-11-19 19:27:15
W obecnej sytuacji nie ma sensu wydawac pieniedzy na polska nauke, bez uprzedniej gruntownej reformy, polegajacej m. in. na: - zniesieniu habilitacji i zastapieniu jej PhD, na poziomie "zachodnim", - zniesieniu belwederskiej profesury i zastapieniu jej uczelniana, - uznawaniu w Polsce dyplomow z czolowki swiatowej (uczelnie z rankingow typu THES), a nieuznawaniu doktoratow czy habilitacji ze Slowacji czy innej Albanii, - wprowadzenia angielskiego jako jezyka prac naukowych (poza filologiami nieangielskimi i historia Polski) oraz - last, but not least, wprowadzenia uczciwych, otwartych konkusow na kazde akademickie stanowisko, a decydowaly by tu opinie zagranicznych naukowcow, wybranych losowo... lech.keller@gmail.com
autor: ~Kagan

Re : Komisja Sejmowa - 2009-11-19 14:34:00
Interesujace uwagi ,a wrecz zastrzezenia, przedstawil ponizej "Pytajnik". Biorac pod uwage dalszy rozwoj sytuacji ze sprawa dyskusji nad Zalozeniami MNiSzW w Sejmie(wczoraj, na forum Komisji MEN) pojawia sie tu pytanie: czy byl tam tez prof. Woznicki. Jesli , tak -to bardzo dobrze! Rozne punkty widzenia, w tak wzanej sprawie, sa do rozwazenia i wziecia pod uwage , gdy chodzi o przyszla Ustawe. jesli byl zaproszonym, to zabieral On glos w tych obradach oraz czy oproczcz siebie , reprezentowal jaka organizacje /lub grupe nacisku a Sejmie? Strach sie bac, co to zaraz bedzie?
autor: ~Podatnik

Po co dwie fundacje? - 2009-11-12 16:21:26
Dwie fundacje z tą samą siedzibą, adresem pocztowym i internetowym, Prezesem w osobie prof. Woźnickiego. Dostępne tylko sprawozdanie z działań FRP. Co ze sprawozdaniem Instytutu Społeczestwa Wiedzy? Jak wyglądają rozliczenia finansowe między dwoma fundacjami w przypadku wspólnie organizowanych działań? Na ile te działania są dotowane ze środków finansowych uczelni publicznych, opłacanych z budżetu państwa? Mój post nie sugeruje niczego poza stwierdzeniem braku transparentności dla szarego obywatela - pytajnika.
autor: ~pytajnik

Czy Statut KRASP jest przestrzegany? - 2009-11-12 16:08:17
Prof. Woźnicki jest byłym rektorem i jako taki przewodniczy komisji legislacyjnej KRASP. Jednak Art. Art. 10 ustęp 6 Statutu KRASP wyraźnie mówi: Postanowienia komisji mają charakter wewnętrzny i mogą być przedstawiane wyłącznie organom KRASP. Zasadne pytanie: jakim prawem prof. Woźnicki udziela jakichkolwiek wywiadów prasie na temat opinii czy postanowień Komisji Legislacyjnej KRASP. Podobnie, zgodnie ze statutem KRASP prof. Woźnicki nie powinien chyba przedstawiać żadnych stanowisk KRASP w Sejmie. Może natomiast reprezentować dwie fundacje, którym równocześnie prezesuje, Fundację Rektorów Polskich i Instytut Społeczeństwa Wiedzy. Fundacja jest fundacją i to chyba stawia w równorzędnej pozycji z prof. Woźnickim Prezesa Fundacji Niezależne Forum Akademickie - przynajmniej "na zewnątrz KRASP".
autor: ~pytajnik

Dowcip roku - 2009-10-29 08:29:57
Zdaniem rektorów zmiany są kosmetyczne. A oni chcieli GLEBOKICH ZMIAN i proponuja je konstruktywnie od 1989 roku!!! Tylko ci ministrowie i poslowie ich nie chca....
autor: ~sprawdzam

demokracja w KRASP? - 2009-10-28 20:48:02
Dlaczego na stronie KRASP pod haslem: Dokumenty Zgromadzenia Plenarnego KRASP z dni 19-20 października 2009 r. umieszczone sa cztery uchwaly PREZYDIUM KRASP z 18.10? --------- Czy Prezydium ubezwlasnowolnilo Zgromadzenie Plenarne? A moze odwrotnie? To Zgromadzenie Plenarne nie przyjelo tym razem uchwal Prezydium jako swoich? --------- Last but not least. Czy zgromadzenie Plenarne nie podjelo zadnej uchwaly w ciagu dwoch dni?
autor: ~sprawdzam

bez rozprawy habilitacyjnej? - 2009-10-27 20:25:52
Faktycznie, w omawianym tu polskim tlumaczeniu dokumentu EU, wystepuje zwrot "rozprawa habilitacyjna"! Jest to celowy blad (patrz ponizej), a prawde powiedziawszy przekret, majacy na celu wprowadzenie do dokumentu zatwierdzonego przez EU, rozwiazania istniejecego lokalnie, ktore nic nie wnosi i nie jest potrzebne. Postepowy swiat inaczej ocenia dzialanosc i osigniecia naukowe po doktoracie: jakosc i ilosc zweryfikowanych i mierzalnych osagniec naukowych (publikacje, patenty, ksiazki, wdrozenia, cytowalnosc oraz wplyw/wklad do dyscypliny + dzialnosc edytorska/wydawnicz/ksztalceni e kadry).----- Biezacy dokument MNiSzW pt. “Zalozenia do nowelizacji ustawy...z dn 19.10.2009 znosi wymog pisania/przedstawienia rozprawy habilitacyjnej. I slusznie… Wystarczy rozprawa doktorska…Po niej zajmujemy sie tworczoscia ktorej owoce srodowisko latwo weryfikuje, uzywa oraz wprowadza do obiegu cywilizacyjnego/wiedzy. ------ Czy ktokowiek spotkal sie z taka sytuacja na uniwersytecie w ktorej studenci przygotowujacy sie do seminarium tematycznego o stanie wiedzy w danej dyscyplinie na swiecie uzywali czyjas rozprawe habilitacyjna lub ich pare? Ja nie. Studenci uzywaja zalecane przez wykladowcow monografie,ksiazki, prace przegladowe oraz najnowsze publikacje opublikowane w markowych czasopismach na swiecie! Rozprawa habilitacyja moze sie juz tylko przydac w zlym przypadku-jako dowod. Wtedy, gdy po pewnym juz czasie, ktos lub srodowisko zacznie kwestionowac postawe lub dorobek danego akademika wchodzac w jej zawartosc oraz rzetelnosc. Przykladowo, wtedy gdy taki naganny przypadek faktycznie ma miejsce, to od reki Pan Marek Wronski, z szybkoscia blyskawicy, oznajmi nam o przypadku nieuczciwosci naukowej danego naukowca (np. plagiat). I tu mozemy sobie w kazdym przypadku porownac: czy dany naukowiec popelnil nierzetelnosc w publikacjach zagranicznych czy tez w materialach konferencyjnych lub zeszytach naukowych danej szkoly, czy wylacznie w tej specjalnej rozprawie? Idac dalej : czy wogole je wpierw mial, czy stworzyl ta tylko rozprawe-aby uzyskac stopien dr. habilitowanego. Sprawa jest prosta: dobra publikacje czytaja miliony-rozprawe habilitacyjan tylko autor, i z musu, recenzenci lub czlonkowie danej Rady Wydzialu tylko?! A wiec warunkowym i najprawdopodobniej zamierzonym aktem bylo przeklamanie w tlumaczeniu slowa “thesis” na “rozprawa habilitacyjna“ aby nawet tu, w polskiej wersji ustalen i zasad EKN, istniala wciaz wzmianka i szansa na tak pokretnie i stroswiecko robiony dalszy akademicki awans w Polsce!? Nie wiem czy mi sie juz przywidzialo, ale w ostanim komunikacie Resortu ,dotyczacym przyznania nagrod, za naprawde wybitne osiagnieca w nauce, dostojni laureaci zostali wymienieni tylko z tytulem naukowym : profesor!
autor: ~Zdzislaw Szulc

Na początek email do przewodniczącego - 2009-10-27 15:42:25
Na początek email do odpowiedzialnego za naukę i badania w komisji europejskiej. Warto by było aby więcej osób napisało: janez.potocnik@ec.europa.eu
autor: ~dok

@dok - 2009-10-27 14:15:40
Jeśli rzeczywiscie jest tak, jak Pan napisał (czyli ktoś naprawdę BEZCZELNIE i IDIOTYCZNIE to tłumaczenie przekręcił, to powinnismy ten PRZEKRĘT rozpropagowac. Ja mam, niestety, ograniczone możliwości, ale też spróbuję. Zachecam jednak wszystkich do wychwalania publicznie, gdzie sie tylko da, doskonałosci tego tłumaczenia. Naprawdę warto.
autor: ~w.korczynski

Czas nadziei - 2009-10-26 21:36:46
Jedyna obiektywna i sluszna droga to zweryfikowac wszyskich uczonych wedlug tych samych kryteriow odpowiednich dla stopnia/ tytulu i stanowiska.
autor: ~Joly

@Szulc - 2009-10-26 20:49:29
Słowo habilitacja pojawiło się na stronie 12 "Naukowcy powinni przestrzegać tego typu przepisów dostarczając wymaganych wyników badań (np. praca doktorska/habilitacyjna, publikacje, patenty,...." Na stronie 42 jest napisane "Researchers should adhere to such regulations by delivering the required results (e.g. thesis, publications, patents, reports, new products development, etc) as set out in the terms and conditions of the contract or equivalent document." Ja rozumiem, że to są przykłady ale wg mnie ktoś na siłę to napisał aby ugruntować obecny stan rzeczy. Potem po różnych kręgach krąży właśnie polskie tłumaczenie.
autor: ~dok

Re:habilitacja w EKN ? - 2009-10-26 17:28:04
@dok... Ja tego w tym materiale nie widze( tj slowa habilitacja i tytul doktora/jest tylko stopien doktora na str 27!):"[PDF] Europejska Karta Naukowca Kodeks Postępowania przy rekrutacji ... - [ Translate this page ] File Format: PDF/Adobe Acrobat - Quick View Aug 31, 2006 - w Europejskiej Karcie Naukowca oraz Kodeksie Postępowania przy rekru- ... Europejska Karta Naukowca ustanawia ogólne zasady i wymagania ... europa.eu/eracareers/pdf/kina2 1620b8c_pl.pdf" Moze chodzi o rozne dokumenty?
autor: ~Zdzislaw Szulc

Europejska Karta Naukowca - 2009-10-26 14:02:02
Zabrakło mi w propozycjach reformy odniesienia do EKN: ec.europa.eu/eracareers/pdf/ki na21620b8c_pl.pdf Najciekawsze jest to, że polskie tłumaczenie nie jest zgodne z tekstem angielskim. M.in. sztucznie pojawiło się słowo habilitacja. A na stronie 59 "postdoctoral" przetłumaczono jako "zatrudnienie dla ludzi z tytułem doktora" (str. 27).
autor: ~dok

c.d. - 2009-10-26 12:04:59
Problem "złych" szefów, żerujących na pracy innych, daleko wykracza poza naukę. W biznesie, czy w administracji - jest nawet daleko boleśniejszy. czy jest na to rada? Nie wiem, to wygląda na jedno z wilczych "praw natury". ........ Ale jakaś tam receptą jest ..... 1) od dołu: nie wchodzic tam gdzie bagno jest zbyt potężne (a jak kuszą pensje lub inne korzyści - to trudno, "sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało"), ..... 2) od góry: rozliczać szefów za efekty zespołu. Jeśli są, to trudno - widocznie satrapa potrafi zebrać zespół i nim dowodzić, i o tyle jest użyteczny. A jeśli nie ma efektów - wywalić szefa, zamienić na kogos innego - będzie lepiej. .... Niestety akurat w nauce polskiej punkt 2) w zasadzie nie funkcjonuje. I warto, aby to zauważyć i zmienić.
autor: ~Jan (Janek)

klarowne zasady - 2009-10-26 08:39:35
Po pierwsze, warto podkreślić, ze obecnie nieomal nikt klarownych zasad oceny indywidualnego dorobku - nie stosuje (a zwłaszcza u nas, ale takze w pewnym stopniu nawet i w USA, co pokazała ta dyskusja). ....... Po druge, są zasady i "zasady". ........ Częściową receptą na dopisywanie się jest na pewno dzielenie punktów przez liczbę współautorów (obojętnie z jakiego kraju). Przecież wiadomo, że ZESPÓŁ kilkuosobowy napisze prac kilka razy więcej niz każda z tych osób z osobna. ......... Inną receptą: więcej prac niz (powiedzmy) 3 rocznie - to już do algorytmów się NIE WLICZA (bo to jawny nonsens i zazwyczaj wynika z "socjologii" danej dziedziny, a nie z produktywności naukowej). ......... A poza tym: czasem trzeba powiedzieć: NIE. System często trzyma się włąsnie na milczącej zgodzie wielu biernych ludzi.
autor: ~Jan (Janek)

idealista - 2009-10-25 23:19:51
Moim zdaniem idea aby każdy pracownik naukowy był oceniany i punktowany wg. klarownych zasad jest tak samo szczytna jak nierealna. Kierownik zakładu zwyczajowo wymusza dopisywanie swojego nazwiska do publikacji na podległych pracownikach często aż do ich habilitacji. Oczywiście w ten sposób podnosi jednocześnie habilitantowi poprzeczkę, bo jak można napisać 123 publikacje w 3 lata czyli co 8 dni jedną?
autor: ~idealista

profesura z Wloch-Watykanu - 2009-10-25 09:14:14
Prosze Panstwa mam problem. Od 12 lat pracuje naukowo we Wloszech na uczelniach watykanskich. Moje ostatnie miejsce pracy, od 9 lat, to Papieski Wydzial Teologiczny Italii Poludniowej - Istituto Superiore di Scienze Religiose i Istituto Teologico Cosentino w Rende (CS). Posiadam rowniez habilitacje polska (we Wloszech nie ma habilitacji). W lipcu 2009, po procedurze weryfikacyjnej przez Komisje Rady Wydzialu Papieskiego Wydz. Teol. Italii Poludniowej, ktora oceniala moj dorobek, i po uzyskaniu Nulla Osta z Kongregacji ds. Wychowania Katolickiego, otrzymalem nominacje na professore stabile (profesor zwyczajny). No i u ie zaczelo. Polska nie chce tego uznac. Pan z BUWiM-u mowil i, ze brak porozumien. Zwrocilem uwage na to, iz uczelnia, na ktorej pracuje jest uczelnia watykanska na terenie Republiki Wloskiej. W takiej sytuacji ma zastosowanie przepis Konkordatu miedzy Watykanem a Polska o uznawaniu stopni i tytulow naukowych z uczelni koscielnych. Zostalo to skomentowane, iz nie ma porozumien miedzy Konferencja Episkopatu Polski a Rzadem Polski.... Prosze Panstwa, to ja juz nic nie rozumiem...W swiecie jest moj tytul/stopien profesora zwyczajnego jest uznawany, a w Polsce ...NIE. To gdzie te cuda, ktora zapowiadaly, iz polscy naukowcy, ktorzy zrobili kariere za granica, beda zachecani do powrotu do Polski, gdyz tutaj znajda wszelka potrzebna pomoc w prowadzeniu pracy naukowej... Moze ktos z Panstwa mi poradzi, co mam dalej czynic w tym sporze z BUWiM'em....Dziekuje.
autor: ~Artur

@Kogah - 2009-10-24 22:28:10
Szef, ktory pcha sie na pierwsze miejsce w publikacji to kretyn. Szefowie sa w normalnych krajach na ostatnim miejscu.
autor: ~Habil.

Nakazy, zakazy... - 2009-10-24 22:25:55
sa bzdura. albo ktos jest dobry w tym co robi albo nie. Czy mlody doktor jest lepszy od starego profesora przez to ze jest mlodszy. Moze byc lepszy przez dobry doktorat, a to sprawa dzisiaj nader rzadka.
autor: ~Habil.

stan spoczynku cd - 2009-10-24 10:59:27
W 2007 r. nie argumentowano wprowadzenia stanu spoczynku zwolnieniem miejsc dla mlodego pokolenia...
autor: ~sprawdzam

motywacja do pracy - 2009-10-24 10:57:33
Prof. Woznicki w Sprawach Nauki 2/2007r. "Profesorowie tytularni powinni przechodzić w stan spoczynku podobnie jak inne osoby nominowane przez prezydenta RP, co stanowić powinno zarówno element zapewniający autorytet formalny i niezależność profesorów, jak i czynnik motywujący profesorów nadzwyczajnych do zwiększenia swego dorobku" ---- czy to dowod czarno na bialym, ze w obecnym systemie motywatorow do pracy nie ma? --- pozdr Kogah
autor: ~sprawdzam

Pycha i zazdrość profesorów na uczelniach - 2009-10-24 09:16:38
To szczera prawda. Oni są bezkarni i dlatego bezwzględni (jak dotychczas). Brak odpowiedzialności i rozliczania szefów za autentyczny "anty-rozwój" kadry. Żerowanie na podwałanych, standard tyo dopisywanie szefostwa z urzedu do publikacji czesto na I miejscu. Bardzo nie milie widziane sa działania indywidualne. Jakos o tych sparwach sie niewiele mowi.
autor: ~Kogah

@Sprawdzam - 2009-10-23 20:51:09
Rozumiem, ze plany badawcze na przyszlosc to tez jest mozliwe kryterium. Ale osobiscie: jestem przeciw. Bowiem zbyt uznaniowe to kryterium. ........ Zwlaszcza w Polsce, przy dosc rozchwianych kryteriach i standardach: bylboby (i JEST, przeciez tak w zasadzie ocenia sie granty) to kryterium dosc niebezpieczne i prowadzace do wypaczen. ............ Oczywiscie GDYBY rozliczano za te obietnice zlozone w momencie przyjecia do pracy: to ewentualnie mogloby tak byc. Ale nawet w grantach wiadomo jak jest: znacznie trudniej grant zdobyc niz go zrealizowac.
autor: ~Jan (Janek)

Re:kryteria - po co zatrudniac i kogo? - 2009-10-23 17:26:31
Wlasnie. W przypadku gdy ktos sie na biezaco przyglada z zewnatrz uniwersyteku , jak w nim sie sprawy maja: kogo sie zatrudnia i po co?jak osiagniecia szkoly przekladaj sie na jej rozwoj i kondycje finansowa, i nie tylko, to jakiekolwiek konieczne zmiany, reformy , to pikus! Czy istniejace w niektorych uczelniach Konwenty spejniaja faktycznie swoja role i misje oraz co z tego wyniklo do dzis? Prawda i rzetelna, zweryfikowana informacja przez zainteresowanych pomyslnosci uniwersytetu "obserwatorow" sa wrogami fikcji i przekretow. Pokazcie, co zescie zrobili, dlaczego, i gdze jestescie, w porownaniu do innych? Od tego nalezy zaczac ...
autor: ~Zdzislaw Szulc

kryteria zatrudniania w cywilizacji - 2009-10-23 16:19:23
Miejsce zrobienia doktoratu na pewno nie jest decydujace przy zatrudnieniu w USA, ale niewatpliwie ulatwia przejscie przez pierwszy przesiew. ---- Za dobrych uczelniach decyduje TEMATYKA i przede wszystkim PLANY NA PRZYSZLOSC kandydata. To co bylo w przeszlosci ma uwiarygadniac kandydata. Prace dostaje sie nie za zaslugi tylko PO COS. Tego nikt w tym kraju papierkow i tytulomani nie moze po prostu zrozumiec... ------------ Re Jan - 2009-10-23 14:35:50 ------------------------------ ----------------------------- A ilu fizykow pracowalo BEZ PRZERWY na Harvardzie po uzyskaniu doktoratu? Moze na tym polega glowna roznica z chowem wsobnym? A tak w ogole to prosze nie mylic czegos takiego jak REKOMENDACJA z miejscem uzyskania doktoratu. Wszyscy pisza o uczelniach, publikacjach, a jakos nigdzie nie bylo o znaczeniu w procesie rekrutacyjnym/konkursowym REFERENCJI. Referencji od osob, ktore swoja pozycja gwarantuja, ze sa w stanie ocenic WARTOSC kandyda i jego publikacji - to ostatnie w w duzo wiekszym stopniu niz bazy ISI. ----- Re Jan - 2009-10-23 12:16:59 ------------------------------ ---------------------------- posty przeniesione z watku media pod lupa
autor: ~sprawdzam

Grabek w akcji cd - 2009-10-22 10:55:50
Artur Grabek po raz kolejny pochyla sie 'z troska' nad polskimi uczelniami. Tym razem w artykule 'Trzeba odmłodzić kadrę uczelni' na str. 6 Dziennika Gazety Prawnej. Czy naprawde sadzi, ze 'ciemny lud to kupi'? Oto kilka tez za artykulu: ------- (i) o stanie spoczynku 'To rozwiązanie miało być receptą na odmłodzenie kadr na uczelniach.' ----------- (ii) prof. Ziejka o mozliwych przyczynach rezygnacji ze stanu spoczynku : ' Zapis o przechodzeniu w stan spoczynku przewidywał, że profesorowie, którzy skończyliby 70 lat i zdecydowaliby się przejść w stan spoczynku, nie będą mogli już pracować dydaktycznie, czyli wykładać. A to właśnie na tych ludziach opiera się sektor w tej chwili już kilkuset uczelni niepublicznych. Czyli część z nich przestałaby istnieć.' ------------- A oto moje rozwiazania problemow vy zwolnic miejsca dla doktorow: (1) OBOWIAZKOWA EMERYTURA od 65 lat (2) zniesc minima kadrowe -------- Serdecznie polecam ministerstwu OBA rozwiazania do wziecia pod uwage....
autor: ~sprawdzam

Jedyny sposob na uczonych - 2009-10-21 18:25:34
emerytow to dolozyc im obowiazkowej pracy - w ramach. Np. nieodplatne recenzje i wykłady w obcyhc jezykach.Szybko wyminieknie - wiekszosc.
autor: ~Janeh

1 : 0 dla Resortu! - 2009-10-21 16:33:33
TO mi sie podoba! ------------------------------ ------------------------------ --- Sprostowanie artykułu na temat stanu spoczynku dla profesorów 21 października 2009 r. Informujemy, że w artykule „Dziennika Gazety Prawnej" z dn. 21.10.09 r. autorstwa Pana Artura Grabka zatytułowanym "Na polskich uczelniach nie będzie zmiany pokoleń" przekazana została nieprawdziwa informacja dotycząca wycofania z Założeń reformy szkolnictwa wyższego propozycji tzw. stanu spoczynku dla profesorów. W artykule red. Artur Grabek stwierdził, że „to rozwiązanie wypadło, i to bez żadnej argumentacji", co jest nieprawdą. Red. Grabek otrzymał szersze uzasadnienie takiego działania, którego nie opublikował. Ponadto red. Grabek użył nieprawdziwego cytatu przypisanego mojej osobie, dokonując dowolnych i wyrwanych z kontekstu zmian w mojej wypowiedzi. Przesłana w dniu 20.10.09 r. odpowiedź na pytanie dziennikarza brzmiała: „Poddanie tej propozycji pod konsultacje środowiskowe i międzyresortowe miało na celu uzyskanie wieloaspektowej oceny w tym zakresie. W efekcie konsultacji uznaliśmy, że nie byłoby to optymalne rozwiązanie. Obecnie, od stycznia 2009 tego roku można pracować i pobierać emeryturę (kobiety w wieku 60 lat, mężczyźni - 65 lat) i w tym kontekście ta wstępna propozycja zmiany przestaje być atrakcyjna dla profesorów. Ponadto trzeba odnotować także opinię ministerstwa pracy i polityki społecznej, które wskazało w tej propozycji na niebezpieczeństwo nierównego traktowania - faworyzowania - jednej grupy społecznej w systemie emerytalnym kosztem innych. Należy dodać, że w dobie kryzysu gospodarczego i ograniczania wydatków budżetowych wprowadzenie nowych przywilejów dla określonej grupy społecznej, związanych z dodatkowymi nakładami byłoby trudne do udźwignięcia dla państwa. Niemniej jednak będziemy dalej, wspólnie ze środowiskiem, pracować na lepszym modelem tzw. stanu spoczynku dla profesorów, tak aby był jak najkorzystniejszy dla profesorów, a z drugiej strony - aby był możliwy do wprowadzenia pod względem prawnym i finansowym." Brak uwzględnienia powyższej argumentacji w ww. artykule i użycie stwierdzenia o wycofaniu zapisów „bez uzasadnienia" przeczy zasadzie rzetelności i staranności dziennikarskiej. Bartosz Loba Rzecznik prasowy MNiSW ------------------------------ ------------------------------ ----
autor: ~Zdzislaw Szulc

@Sprawdzam - 2009-10-21 12:35:47
Z emerytami chodzi o coś zupełnie innego. Tzn. o to samo, czyli pieniądze, ale inaczej. Jeszcze niedawno standardem była bowiem praca na uczelni i jednoczesne pobieranie emerytury. O ile wiem, nic się w tym temacie nie zmieniło.
autor: ~Zbyszek

Artur Grabek - pioro rektorskie w akcji - 2009-10-21 12:19:37
'Na polskich uczelniach nie będzie zmiany pokoleń' wg Artura Grabka, str. 6 dzisiejszy Dziennik Gazeta Prawna. Dlaczego? Oto odpowiedz: 'Profesorskie emerytury są bowiem tak niskie, że większość emerytowanych nauczycieli akademickich dorabia wykładami. Bywa też, że wiekowi profesorowie, mając perspektywę emerytury w wysokości 3 tys. zł brutto, po prostu nie chcą rezygnować z funkcji, jakie pełnią na uczelniach. Stan spoczynku miał to zmienić.' A moze na polskich uczelniach nie ma wymiany pokolen, bo ktos zapomnial, nie chcial lub nie mial czasu wyksztalcic swoich nastepcow? Z moze ktos nieustannie lobbuje za utrzymaniem minimow kadrowych, habilitacji, niekonkurencyjnego systemu opartego na formalnych stopniach i tytulach w miejsce aktualnej wiedzy i weryfikowanych w swiecie osiagniec? ------ Panie Grabek. Mlode pokolenie powinno Pana wywiezc przy pierwszej okazji na taczkach - to oni wg Pana maja placic za stan spoczynku osob, ktore w znaczacej czesci ograniczyly im perspektywy zyciowe przez blokowanie od dwudziestu lat reformy szkolnictwa wyzszego
autor: ~sprawdzam

@nikt - 2009-10-21 10:43:26
Drogi nikcie z uj, czyli ze znikąd ;-) Oczywiście masz rację pisząc, że 4000 to więcej niż 3900, ale: wg projektu maja powstawć co rok 3 KNOW-y ze stypendiami doktoranckimi 4 kzł/miesiąc i prawem dorabiania do tych 4kzl na 10 etatach, a także z ogromnymi dodatkowymi funduszami dla kadry kształcącej tych wybitnych stypendystów :-). Wtedy pensja Twojego profesora, który będzie mógł dorabiać tylko na 1 etacie (mobbing państwowy!), wzrośnie z 3900 do 10000 i będzie git, bo 10000 to dużo więcej niż 4000. A zważ, ze liczba 3 ośrodków KNOW w każdej "dziedzinie wiedzy", a więc i turystyce i rekreacji ;-), oznacza UW, UJ i - na ochłap i otarcie łez - losowo wyszarpane (przepraszam, starannie "wyselekcjonowane") wydziały lub ich grupy/konsorcja w Polsce.
autor: ~Zbyszek

Zmiana procedury nadawania - 2009-10-20 18:23:34
tytułu naukowego wyglada jak badanie sondazowe. Co bedzie jak kandydat narazi sie np. trudnym pytaniem na konferencji - wychyli sie przed szereg. Ponadto uwazam ze Komisja powinna kogos przepytac to kazdego kandydata na profesora z zakresu jego publikacji zwlaszcza tych gdzie byl dopisywany z tzw. "urzedu" np jako szef i kolesiostwa. Pewne jest ze o istocie wielu takich publikacji niektórzy nawet niewiele wiedza.
autor: ~Jauek

Ta reforma jest pro forma - 2009-10-20 17:57:09
Dopoki nie zniknie klan "medrcow" z CK nie ma mowy o rzetelnosci oceny kandydatow. CK jesli juz ma zostac to niech spawuje tylko wylacznie funcje kontoroli formalnej - jak zwykly urzad. I co najwazniejsze !merytoryczna strona oceny niech nalezy do grupy obiektywnych, jawnych i wyskoko notowanych uczonych. Grupa merytoryczna powinna byc tez pod kontrola z opcja ukarania (np. wykluczenia ze srodowiska, a nawet grzywny) w przypadku nierzetelnosci, braku kompetencji itd.
autor: ~Antek

Lutek ma racje - 2009-10-20 16:59:46
Habilitacja to zguba nauki w postkomnnej polsce . A swoja droga ciekwae czy JM Prezydent dzisiaj zdoyl by habilitacje ?????.
autor: ~GAry

A co z kasą? - 2009-10-20 14:47:01
Cała ta gadanina to tzw. gonienie króliczka. Ludzie jaki to dobry uczony, który coś (tzn. stanowisko, bo na zachodzie ludzie też są pazerni i chcą zarabiać kasę) osiągnął na tzw. zachodzie wróci i zacznie robotę w polskim ujocie za te grosze. Owszem, może i ktoś wróci, ale to tylko ten, który tam nic (stanowiska j.w.) nie osiągnał. A i tak cały czas będzie sie rozglądał za robotą zachodnią. Czyli potraktuje nasz ujot jako 'z braku laku dobry i ujot'. Ile to już razy było wypisywane na tym forum, że nie można zakazać pracy w kilku miejscach bo to niekonstytucyjne. Dalsza bzrura legislacyjna: w Polsce obowiązuje Kodeks Pracy, który stanowi że trzecia umowa o pracę jest zawierana na czas nieokreślony. Więc jakie ciągle czasowe umowy o pracę. Żaden bank nie da kredytu hipotecznego młodemu adiunktowi z jego zarobkami i czasową umową o pracę. Więc co chłopina może zrobić, albo wyjechać za robotą niekoniecznie naukową, albo szukać w kraju roboty na pewno nienaukowej. Co za pieprzenie o stypendiach dla doktoranta 4000 PLN. Ludzie u nas na ujocie mianowany profesor ma na umowie o pracę 3900 PLN.
autor: ~nikt

@Piotr - 2009-10-20 13:34:30
Tak, patrz zakładka Poradnik dla doktoranta. Ale tu chodzi jak rozumiem o świadome utrudnianie awansu pod pretekstem finansowym. Ponadto takie czy inne możliwości trzeba wyegzekwować, więc jak ministerstwo już wyjaśniło więc w ramach nadzoru po zwróceniu się do ministerstwa taka przeszkoda winna zniknąć.
autor: ~Józef Wieczorek

@Józef Wieczorek: - 2009-10-20 11:08:29
Ministerstwo już chyba wyjaśniło w Odpowiedzi ministra nauki i szkolnictwa wyższego na interpelację nr 5718 (5.XI.2008): Jednocześnie pragnę podkreślić, że odmowa pokrycia kosztów przeprowadzenia przewodu doktorskiego przez instytucję zatrudniającą kandydata do stopnia doktora, ani tym bardziej przez samą osobę ubiegają się o nadanie stopnia, nie może być powodem odmowy otwarcia przewodu.
autor: ~Piotr

@adiunkt - 2009-10-20 09:40:04
To sprawa dla mediatora, ale skoro go jeszcze nie ma więc dla ministerstwa aby zanim wstawi mediatora do ustawy zajęło się taką patologią . Widać jak to środowisko nie potrafi walczyć o systemowe rozwiązania, które by patologie zmniejszyło. 20 lat minęło - i nic !
autor: ~Józef Wieczorek

@adiunkt - 2009-10-20 09:09:30
Koszty przewodu w stosunku do kosztów prowadzenia wydziału to kropla w oceanie. Dlatego wypowiedź twojego szefa to nic innego jak stwierdzenie, że ma cię w... głębokim poważaniu. Co w tej sytuacji robić - nie wiem.
autor: ~Zbyszek

Rozmowa - 2009-10-19 19:19:10
Wlasnie dzisiaj rozmawialem z moim kierownikiem/dziekanem, powiedzial, ze nie ma pieniedzy na przeprowadzenie mojej habilitacji. I co teraz robic ? Ile kosztuje ten proces ???
autor: ~adiunkt

Moje uwagi - 2009-10-19 19:18:11
Moje uwagi do projekty reformy polskiego szkolnictwa wyzszego z pazdziernika 2009 r. : 1. Przeciez MNiSW niszczy obecnie (casus AHE) te prywatne uczelnie wyzsze, tak chwalone w tym dokumencie. 2. W Polsce nie ma praktycznie studentow zagranicznych. Nie tylko dla tego, ze Polska jest malodla nich atrakcjna jako kraj,ale tez dla tego, ze nasza profesura slabo zna obce jezyki, a nie dopuszcza Polakow z zagranicy, ktorzy te jezyki znaja. 3. Az 64% osób uzyskuje w Polsce stopień doktora habilitowanego po ukończeniu 45 roku zycia. To kolejny argument za zniesieniem habilitacji! Pamietajmy, iz przeciętny polski uczony, zanim osiągnie samodzielność, to najbardziej twórczy okres ma juz za sobą. 4. Zarządzanie uczelnią z natury rzeczy ma charakter zachowawczy i jest wypadkową niestabilnych kompromisów pomiędzy róznymi środowiskami i grupami interesu. To kolejny argument za zniesiem obieralnosci rektorow. 5. Niemal wszystkie raporty międzynarodowych organizacji takich jak OECD czy Bank Światowy dokonujących cyklicznych ewaluacji polskiego szkolnictwa wyzszego podkreślają konieczność modernizacji ustroju uczelni, który w obecnej formie nie sprzyja budowaniu ich silnej pozycji międzynarodowej. Ale nic sie nie robi aby zmienic tem stan rzeczy! 6. Tragedia bedzie pozostawienie dotychczasowego systemu finansowania uczelni publicznych. Tzw.fundusz projakościowy nic tu nie zmieni, ze wzgledu na jego arbitralnosc,szczegolnie udzial tak skompromitowanej Państwowej Komisji Akredytacyjnej. 7. Koncentracja na pracy naukowo-dydaktycznej jest bez watpienia warunkiem koniecznym do osiągnięcia światowej skali wyników naukowych. Ale do tego potrzeba nam prawdziwych uczonych, a tych w Polsce juz praktycznie nie ma. 8. Nie jest obecnie w Polsce mozliwe umiędzynarodowienie procesu dydaktycznego i badań naukowych przez zatrudnienie zagranicznych naukowców, gdyz w wiekszosci liczacych sie w nauce krajow, nie ma habilitacji, a bez habilitacji nie mozna dzis (praktycznie) w Polsce zostac samodzielnym pracownikiem naukowym. 9. W ocenie organizacji międzynarodowych polskie środowisko akademickie jest trudno dostępne, a procedury nadawania stopni oraz tytułów naukowych pełne osobliwości niezrozumiałych dla osób spoza świata polskiej nauki, takich jak habilitacja czy dozywotnia, “belwederska&#82 21; profesura, ktoreobok nieuznawania w Polsce doktoratow z takich czolowych krajow jak USA czy W. Brytania (wymog tzw. nostryfikacji), sa glownymi przeszkodami w umiedzynarodowieniu polskiej nauki. 10. Wymog posiadania 5 lat pracy na stanowisku kierpwniczym i wypromowania conajmniej jednego doktora skutecznie zamyka droge cudzoziemcom i Polakom z zagranicy na polskie wyzsze uczelnie.
autor: ~Kagan

Panie Pawle... - 2009-10-19 17:32:59
Jest pan kolejnym ktory naraza swoja watrobe myslac o zmianach w polskiej nauce i szkolnictwie wyzszym. Patrzec nalezy tam gdzie trzeba, ujal to najlepiej Zbyszek (ponizej) "Jeżeli chcemy otworzyć polskie uczelnie na zdolnych ludzi w ogóle, a zdolnych ludzi z tzw. Zachodu w szczególności, to na czyje etaty ci ludzie wejdą?" Koniec piesni. Kazda zmiana jest mozliwa jak nie naruszy instniejacego systemu towarzysko-rodzinnego, zadna zmiana jest niemozliwa gdy sie do tego dobierze. Pomimo wielkiego wrzasku o to i owo, o habilitaje, o pieniadze, o granty, o smanty - tu jest prawdziwy przedmiot sporu - kto ksztaltuje polityke kadrowa. Na uczelniach pracuje ca. 60 tys ludzi - maja ca. 120 tys dzieci, ktrore pouczone przykladem rodzicielskim tylko patrza aby przejsc na garnuszek panstwa.
autor: ~Bodek P.

@adiunkt - 2009-10-19 14:30:31
Blisko mojego uniwersytetu pełnego szpionów Watykanu jest pewien uniwersytet przymiotnikowy i mam tam wielu porządnych kolegów i bywam w ich labach i od nich wiem o psie z olsztyna.
autor: ~Lutek Kresowiak

do Lutka - 2009-10-19 13:55:57
Lutek, chyba robimy w tej samej branzy. A moze nawet jestesmy z tego samego uniwersytetu przymiotnikowego ;-)
autor: ~adiunkt

@Sprawdzam - 2009-10-19 12:41:52
A co p. Prezydent osiągnął w nauce poza tytułem? To czego się spodziewałeś?
autor: ~Zbyszek

moje - 2009-10-19 12:39:37
1. "PKA wyłoni co 2 lata nie więcej niŜ 25 kierunków o najwyŜszej jakości kształcenia" totalna bzdura - jakimi kryteriami będzie się kierować PKA? --- 2. co to jest KNOW? " Uczelnia? wydział? 50 stypendiów doktoranckich po 4000 zł to raczej grupa wydziałów, uczelnia? No i wysokość tego stypendium to policzek dla pracowników (toż to nasza pensja profesorska z dodatkiem za staż pracy!). ---- 3 przewiduję zaciekłą walkę o status KNOW, dużo ostrzejszą niż przy studiach zamawianych, a kryteria będą zapewne administracyjne! --- 4. co to jest doktorant-prymus, któremu damy stypendium 2000 zł, czyli prawie pensje adiunkta bez zajęć dydaktycznych adiunkta? taki ze srednia 5.0? Czyli doktorant pedagogiki? 5. ---- Dlaczego założono sztywne wydatki na KONOW-y bez uwzględnienia liczby pracowników KNOWów?
autor: ~Zbyszek

Pamietajmy jesienia 2010 r.!!! - 2009-10-19 12:15:31
Prezydencka Rada ds. Edukacji i Badań Naukowych przeciw zniesieniu habilitacji - to tytul artykulu w GW z 2008-04-26 i wszystko jest JASNE przy obecnym rozlozeniu glosow w parlamencie. Artykul mial swoja kontynuacje - w czerwcu 2008r. przy okazji wreczania nominacji profesorskich - Pan Prezydent dwukrotnie sugerowal mozliwosc uzycia weta.
autor: ~sprawdzam

@adiunkt - 2009-10-19 11:48:04
Czy chodzi o PJES czyli słynny pies pewnego małżenstwa z Olsztyna?
autor: ~ Lutek Kresowiak

Jak to robią sąsiedzi - 2009-10-19 09:42:30
Podobają mi się niektóre rozwiązania w Czechach. Po pierwsze, istnieje tam system dużych grantów dla wydziałów (a nawet instytutów) i dobre naukowo małe jednostki pozyskuja w ten sposób nawet większość (np. 2/3) środków na swą egzystencję (etaty itp.). Niestety chyba chce się tam odejść od tego systemu. .......... Po drugie umiejętnie załatwiono kwestię habilitacji; jest, ale jakby nie ma kluczowego znaczenia (nie jest konieczna do profesury uczelnianej, aczkolwiek bynajmniej nie zaszkodzi).
autor: ~Jan (Janek)

Rotacja - 2009-10-19 09:36:13
Podział na uczelnie elitarne i te inne miałby sens, gdyby właśnie w uczelniach elitarnych zarządzić przyspieszona rotację (przynajmniej w okresie najbliższych 5-10 lat): automatyczne odchodzenie osób "nieproduktywnych" ze stanowisk adiunkta, a zwłaszcza profesora, oraz bardziej rotacyjne traktowanie stanowiska wykładowcy. ......... Tego prawie na pewno NIE BĘDZIE, a zatem to wydzielenie "elity" to taki trochę "pic na wodę". W "uczelniach elitarnych" będzie zamrożony obecny poziom kadrowy i naukowy (dobry, czy zły - zależy od wydziału). ......... A co będzie w publicznych uczelniach "nieelitarnych" na nie-bogatych (ścisłych-przyrodniczych) wydziałach - to aż boję się myśleć. Nie pomoże to w odwróceniu trendu anty-ścisło-technicznego panującego obecnie w Polsce. .......... Bogate wydziały natomiast będą zmuszone do większej konkurencji ze szkołami prywatnymi - i dobrze.
autor: ~Jan (Janek)

rotacja - 2009-10-19 08:55:11
Jeżeli chcemy otworzyć polskie uczelnie na zdolnych ludzi w ogóle, a zdolnych ludzi z tzw. Zachodu w szczególności, to na czyje etaty ci ludzie wejdą? W moim instytucie za mojej kilkunastoletniej pamięci za brak wyników zwolniono 1 osobę, a kilka przeniesiono na stanowiska nienaukowe. Tak więc etat jest dobrem najwyższej rangi, które zwalnia się wyłącznie w wyniku procesów naturalnych: emerytura lub zmiana pracy w związku z zamianą szkół pedagogicznych na uniwersytety. Pytam więc: czy postulanci radykalnych zmian zdają sobie sprawę z konsekwencji? Ilu kierowników sklepów PSS Społem z czasów PRL pracowało w handlu po 10 latach od wprowadzenia reformy Balcerowicza?
autor: ~Zbyszek

Biurokracja, biurokracja, biurokracja... - 2009-10-19 07:57:07
Nie zauważyłem, czy przedstawiane tu propozycje blokują ponowne objęcie funkcji rektora przez o. dr. Tadeusza Rydzyka? Czy może jednak Pani Minister zostawiła to do przeprowadzenia przez odnośną komisję sejmową? Panowie Schetyna i Palikot wraz z Panem Niesiołowskim zrobią z tej Ustawy co trzeba! A pomogą im lobbyści a KRASP, CK, PKA itd. itp. Dlatego nie należy za bardzo przywiązywać się do przedstawionego projektu. Dla przykładu: jeszcze około 20-go września na e-stronach Ministerstwa wisiał projekt zmiany Rozporządzenia o minimach kadrowych zwiększający dopuszczalną liczbę zagraniczniaków z jednego do dwóch. A w końcu września projekt ten nie wszedł w życie i wyparował (lobbyści?). Przy okazji: w prezentowanych Założeniach Pani Minister dokonała dziwnego, żeby nie powiedzieć rasistowskiego, podziału naukowców na pochodzących z OECD (a więc, w zasadzie, białych ludzi) i resztę Świata. Dziwnym wyjątkiem jest dyskryminacyjna wymiana Słowian południowych i wschodnich na Turków, Japończyków i Koreańczyków. NIE ROZUMIEM.
autor: ~Maciej Horowski

Igla...w stogu siana! - 2009-10-19 01:44:38
W czesci dotyczacej " Zmiany w ustroju uczelni publicznej" czytamy na str 46: "W trybie konkursowym rektor będzie wyłoniony w drodze otwartego konkursu, spośród osób posiadających co najmniej stopień doktora oraz przygotowanie i doświadczenie menedŜerskie. W przypadku, gdy rektor zostanie wyłoniony w trybie konkursowym, będzie mógł powołać kierowników podstawowych jednostek organizacyjnych uczelni (dziekanów) po uprzednim przeprowadzeniu konkursów. Jeśli statut tak postanowi rektor będzie mógł powoływać w trybie równieŜ dyrektorów instytutów. Rektor wyłoniony w trybie konkursowym będzie powoływał osoby na funkcję zastępców w liczbie określonej przez statut. Zastępca rektora do spraw naukowych będzie powoływany, za zgodą senatu, spośród nauczycieli akademickich posiadających stopień naukowy doktora habilitowanego." To jet naprawde juz COS! Ale ten tekst jest o jeden wyraz za dlugi . Nalezy bezsprzecznie usunac ostatnie slowo "habilitacyjnego"!! i postawic kropke po slowie "doktora".
autor: ~Podatnik

Nadzieja matka glupich - 2009-10-18 18:33:03
Miałem nadzięję, że nauka polska jednak poddźwignie się z tego upadku, a dno moralne i naukowe zostanie odsuniete od koryta. Jednak nie, to co zaproponowano w przypadku "Osoba aktywna naukowo", to jest po prostu dno. Przynajmniej jedna publikacje w czasopismie za 10 punktow w ciagu ostatnich lat !!!!!!!!! Na to lapie sie kazdy kretyn z mojego instytutu. Jest takie polskie czasopismo z listy (ma 10 punktow), do ktorego przyjmowane jest wszystko jak leci, koszt publikacji to okolo 60 zl za strone. Dalej miernoty beda przy zlobie !
autor: ~adiunkt

@paweł - 2009-10-18 17:12:58
Ale kluczem do profesury belwederskiej jest habilitacja , która kogoś ktojest niczym ( podkreslam wyraz niczym (bo nikim to by było do przełkniecia) czyni wg słów prezydenta RP " "arystokratę akademickiego". Znam z mego instytutu kilku którzy mówia ,ze habilitacja to szlachectwo . O dorobek nie pytajcie - rozpacz. A propos : wzywam wszystkich do bojkotu wyborów prezydenckich w środowisku akademickim , ponieważ Prezydent Kaczyński sprzeniewierzył ideały reform , swoim głupim gadaniem "o arystokracji" . A ludzie Tuska, do tej pory nic nie zrobili . Mając taką siłe ulegli dykaturze starców. Choć to ich zaplecze ( młodzi, prywatne szkoły) by najwiecej skorzystało. A komunisci nawet woli zmian nie manifestują. Jedynie poseł Górski jawi sie jako porządny człowiek.
autor: ~ Lutek Kresowiak

ustawa - 2009-10-18 16:25:29
Calata ustawa jest niestety wysilkiem nietrafionym kompletnie. Niestety nawet jak zostanie uchwalona niczego nie zmieni i nadal bedzie bronic "polska Nauke" przed naplywem konkurencji z zagranicy zarowno polkiego jak i obcego pochodzenia. Problemem nie jest jak wielu w polsce twierdzi habilitacja a stopien anukowy profesora nadawany przez prezydenta. Taki stpien nie ma najmnijeszego sensu. Za granica to uniwersytetey maja prawa nadawania tytulow profesorskich i o prestizu danego naukowca decyduje na jakimm uniwersytecie pracowal i gdzie jaki tytul otrzymal. W systemie polskim nie ma znaczenie czy ktprs prauje w instytucie naukowym w Klaju wielkim czy na UJ czy UW. Jesli zostanie zgloszony przez maciezysty instytut to i tak dostanie tytul prezydenckiego profesora i wszelkie z tym zwiazane benefity. W ten sposob uczelnie nie moga podnoscic wlasnego prestizy. Dodatkowo stwarza to bardzo trudne zadanie dla obcokrajowcow bo ich szanse na otrzymanie tytulu prezydenckiego sa minomalne. Kolejnym problemem ktory ustawa nie rowziazuje to mozliwosc wolnego zatrudniania naukowcow w celu prowadzenia bdan. Na zachodzie czlowiek z doktoratem i 3=4 latami postdocka moze szukac samodzielnego stanowiska naukowego i o jego zatrudnienu decyduje rada naukowa danego instututu. Proponowanie zeby w polsce decydowal o tym rektor jest bez sensu. po pierwsze odbiera autonomie instytytom po drugie sprawia ze taka sytuacja staje sie wyjatkowo bo przeciez p.rektor nie zajmuje sie zwyklymi sprawani (w wiekszosci wypadkow nie pozwala mu na to jego ego lub brak jednej z polkul mozgu). Warunek ze taka osoba musi miec piec lat samodzielnej pracy naukowej i dodatkowo wypromowac jednego doktora to kolejne nietrafione sito. Osoby ktore utrzymaly sie w tym konkurencyjnym srodowisku przez piec lat za granica to nie sa osoby ktore beda chcialy zmienic swoje warunki pracy na siermiezne warunki w polsce. Zwlaszcza ze po pieci latach maja szanse w wielu przypadkach na tenure i stpien associate professor. POco wiec wracac w tym moemencie do polski i narazac sie na docinki ze nie jest sie "prawdziwym profesorem" bo co to za profesor bez habilitacji. Po drugie wiele placowek naukopwych na zachodzie jest ustanowionych przez szpitalach (np. wiekszosc harvadzkich laboratorii to laboratoria przyszpitalne) gdzie nastawienie jest pzrede wszystkim na prowadzenie badan nauowych. Proby poszukiwania doktorantow sa z gory skazane na niepowodzenie i wielu wysmienitych naukowcow nawet nie ma szansy o tym myslec. Wprowadzenie tego warunku do ustawy jest kolejnym mydelniem oczu i utrudnieniem. Zwlaszcza ze fakt wypromowania doktoranta w polskich warunkaj o zadnym dorobku czy klasie naukowej nie swiadczy bo poziom doktorantow jest niezuytki w wielu miejscach. Ustawa jesli chialaby byc narzedziem przyciagajacum uczonych z zagranicy powinna starc sie przyciagnac mlodych ludzi po 2-3 latach postdocka ktorzy zaczynaja szukac samodzielnej pracy. Na zachodzie nie musza niczego jzu zdobywac w sensie stpni naukowych i jelsi maja dobre publikacje i granty moga zostac assistan professor dostac welcome package na 3 lata i zakladac lab. W polsce takiej mozliwosci nie maja. I suatwa w obecnym ksztalcie tego nie zmieni. Jest jedynie pozorna proba zmiany rzeczywistosci i udawaneim ze cokolwiek robimy i ze wogole chemy przyciagnac ludzi z zagranicy. Otoz nie chcemy bo sie boimy bo nas wygryza b sa lepsi maja wiecej kontaktow na arenie iedzynarodowej mysla innymi schematami lub bez zchamatow. Jesli to forum ma wogole jakies moce to powinno starac sie te ustawe zmienic duzo bardziej. Przyznac uczelniom prawa do nadawania tytylow profesorskich, moze zostawyc tytol prezydencki dal naprawde wybitnich dwoch trzech w roku profesorow, jako uklon w strone tradycji, pozostawic habilitacje ale jako opcje wyboru (ponoc bardzo podnosi poziom wiedzy u humanistoiw) a ie jako obowiazkowa sciezke kariery i wprowadzic mozliwosc zatrudniania naukowcow na kontark poczynajac od poziomu postdocka a konczac na profesorach (peicioletnie kontrakty dla profow powinny byc norma -po tym okresie powinna byc reewaluacja - jesli ma granty i jest produktywny to zostaje jelsi nie ma i przepeiprzyl ten czas niech szuka pracy na innym (gorszy?) uniwerku). Oczywiscie te postulaty sa bardzo liberalne i skazuja "polskich nuakowcow" na ciagla konkurencje ale innej drogi do wyciagniecia polksiej nauki z tego kryzysu nie ma.
autor: ~Pawel

prezydent też ma habilitację - 2009-10-18 16:15:41
prezydent ma habilitację i za nic nie chce jej likwidacji, dlatego prezydentem powinna zostać osoba bez habilitacji
autor: ~kandydat nauk

RE feliks - 2009-10-18 14:04:32
Swoje weto w przypadku likwidacji habilitacji i tytulu naukwego profesora zapowiedzial Prezydent RP w czasie nominacji profesorskich w czerwcu 2008 r. To sprawe zamknelo dla znowelizowanej ustawy od 2010 r. Ciekawe czy w podziekowniu 'arystokracja polskich uczelni' (cytat z LK) zapewni mu dzieki temu reelekcje...
autor: ~sprawdzam

Otwarcie uczelni - 2009-10-18 12:53:13
C.Otwarcie uczelni na wybitnych badaczy z zagranicy Hermetyczność ścieżki awansu naukowego w Polsce sprawia, że naukowcy z innych krajów (a także Polacy, których kariera naukowa przebiegła za granicą) muszą przejść dość skomplikowaną i sformalizowaną procedurę weryfikacyjną; dotyczy to również tych, którzy posiadają znaczące osiągnięcia naukowe i dydaktyczne, a także dorobek związany z kierowaniem dużymi zespołami badawczymi. Jest to jedna z barier przyjazdów i powrotów do Polski uczonych, których kariera przebiegała za granicą. W tym zakresie proponuje się: o Wprowadzenie możliwości podejmowania przez rektora decyzji o zatrudnieniu na stanowisku profesora nadzwyczajnego i wizytującego (bez konieczności przechodzenia procedury habilitacyjnej) nie tylko cudzoziemców i obywateli polskich, którzy uzyskali stopień doktora za granicą, ale równieŜ obywateli polskich, którzy uzyskali stopień doktora w Polsce i podczas pracy za granicą przez minimum pięć lat kierowali samodzielnie zespołami badawczymi, wypromowali przynajmniej jednego doktora oraz posiadają znaczący dorobek i osiągnięcia naukowe. Decyzja ta będzie podejmowana na wniosek kierownika podstawowej jednostki organizacyjnej, bez zasięgania opinii CK. (Chodzi o wykreślenie ust. 2 art. 115 PSW). Zmiany te obejmują równieŜ uczelnie wojskowe. 55 o Przyznanie cudzoziemcom i obywatelom polskim, którzy uzyskali stopień doktora za granicą oraz obywatelom polskim, którzy uzyskali stopień doktora w Polsce i podczas pracy za granicą przez minimum pięć lat kierowali samodzielnie zespołami badawczymi, wypromowali przynajmniej jednego doktora oraz posiadają znaczący dorobek i osiągnięcia naukowe pełni uprawnień naukowych i dydaktycznych, które przysługują w Polsce doktorom habilitowanym na mocy ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym oraz Ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym. Ograniczenie wyżej wspomnianych uprawnień (oraz istniejącego uprawnienia do zatrudniania na stanowisku profesora nadzwyczajnego i wizytującego cudzoziemców i obywateli polskich, którzy uzyskali stopień doktora za granicą) do osób, które uzyskały stopień doktora lub wspomniane wyżej osiągnięcia naukowe w kraju Unii Europejskiej lub OECD. (Naukowcy legitymującymi się uprawnieniami/doświadczeniem nabytymi poza UE/OECD nadal mogliby uzyskiwać wspomniane uprawnienia, ale przy pozytywnej opinii CK.)"
autor: ~Józef Wieczorek

Habilitacja to relikt PRL - 2009-10-18 12:51:06
i ministerstwo nie zamierza go zlikwidować, bo opór postkomunistycznego betonu jest zbyt silny, a oznaczałoby to liwidowanie drugich etatów dla niezastąpionych habilitowanych z namaszczenia PRL
autor: ~feliks

system autoteliczny - 2009-10-18 12:49:44
w założeniach :"Biurokratyczne procedury awansu naukowego powodują, że polska nauka staje się systemem autotelicznym, zaspokajającym w jakimś stopniu potrzeby kreowane przez siebie. Prowadzi to do sytuacji, że mimo licznych doktoratów oraz habilitacji, stosunkowo mało osiągnięć naukowych zyskuje uznanie międzynarodowe w postaci cytowanych publikacji czy rejestrowanych patentów. Na tle innych krajów europejskich polscy uczeni publikują stosunkowo mało w istotnych periodykach naukowych."
autor: ~Józef Wieczorek

o hamowaniu karier - 2009-10-18 12:48:23
z założeń: 'Polska nauka jest niejednolita. Są uczelnie i dyscypliny naukowe, w których wartość doktoratów i habilitacji jest na wysokim poziomie, są jednak też instytucje naukowe, w których karierę akademicką realizują osoby bez potencjału naukowego, bowiem uczelni zależy na uzyskiwaniu uprawnień, albo przeciwnie są takie szkoły wyższe, w których wykorzystywane są formalno-prawne przyczyny aby hamować karierę młodym naukowcom.'
autor: ~Józef Wieczorek

stan obecny - 2009-10-18 12:46:04
Z założeń wynika, że MNiSW zdaje sobie sprawę odnośnie cech naszego systemu: m.in. 'Jest faktem, że zarówno struktura wiekowa, rozwój kolejnych etapów kariery naukowej, jak i wynagrodzenia pracowników naukowodydaktycznych w polskich uczelniach znacząco odbiegają od standardów światowych. ' 'Przypadki patologii eksponowane wobec niektórych uczelni niepaństwowych, jednakowo towarzyszą obu sektorom i na nich nie można budować przyszłości (np. sprawy plagiatów w przewodach doktorskich i habilitacyjnych znanych z uczelni państwowych).' ' Niektóre uczelnie niepaństwowe z całą mocą ujawniły w działaniu istnienie bardzo niekorzystnych zjawisk w rodzaju kupowania dyplomu za czesne, plagiatów, prowadzenia fikcyjnej dokumentacji, itp. Zjawiska te kazały przyjrzeć się uczelniom państwowym, które okazały się również obarczone różnymi „nieprawidłowościami ”. Patologie w szkolnictwie wyższym zdecydowanie obniżają konkurencyjność (uczelni).' ' Polskie uczelnie są zarządzane tradycyjnie, w sposób demokratyczny (elekcyjny), co powoduje, że zarządzanie uczelnią z natury rzeczy ma charakter zachowawczy ' ' Dostrzegalny jest także brak tradycji porównywania ocen jakości pracy naukowej i dydaktycznej uczelni oraz powiązania efektów działania z finansowaniem uczelni publicznych. Polskie szkolnictwo wyższe jest słabo przygotowane do funkcjonowania w warunkach rynkowych.' itd
autor: ~Józef Wieczorek



podaj: imię
e-mail
temat
treść
 

© 2007 NFA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
0.167 | powered by jPORTAL 2